Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 09.06.2004 08:55

Indeksy były wczoraj w bardzo ważnym miejscu. Dow.gif i Nasdaq.gif niemal

dokładnie zamknęły się na spadkowych liniach trendu, a SP500.gif już ją

naruszył. Po raz kolejny okazało się, że ważniejszy dla techników jest

szeroki rynek i poniedziałkowe przebicie oporu na S&P500 technicy traktowali

jako sygnał kupna.

Reklama
Reklama

Dlaczego więc sesja była tylko kosmetycznym wzrostem ? Odpowiem tak -

dobrze, że nie była kilkuprocentowym spadkiem. Pisałem na początku tygodnia,

że ten tydzień jest pierwszym, w którym rynki mają już zdyskontowane

podwyżki stóp procentowych. Nikt na rynku nie oczekiwał jednak, że Greenspan

powie, że nie wyklucza bardziej agresywnych podwyżek stóp. Gdyby na rynku

panowały niedźwiedzie nastroje, to szczególnie po ostatnich mocnych rajdach,

Reklama
Reklama

indeksy bardzo mocno by spadły, a dolar silnie się wzmocnił. Reakcja była

jednak bardzo umiarkowana, co akurat wczoraj jest dużym plusem byków.

Bardzo ciekawie może być w nasz świąteczny czwartek. Przesunięte z piątku

dane PPI !!! połączone z bezrobociem (wnioski), cenami importu/eksportu i

indeksem nastroju za czerwiec - wybuchowa mieszanka, po tym jak Greenspan

uzależnił swoje działania od inflacji. Co prawda reakcja rynku może być

Reklama
Reklama

nieco wypaczona, ze względu na przedłużony weekend (obawy o terroryzm,

szczególnie w czasie pogrzebu prezydenta), ale te dane mogą dać kierunek na

cały przyszły tydzień.

Bardzo ciekawe było wczoraj zachowanie rynku ropy. Od otwarcia rynek

kilkakrotnie testował wsparcie na 38$ pomimo fatalnych wieści napływających

Reklama
Reklama

ze świata (strajki, wstrzymane dostawy etc.). Na koniec sesji Departament

Energii opublikował raport, w którym stwierdził, że ceny ropy spadną w III

kw. poniżej 36,2$ Natychmiast doprowadziło to do przebicia wsparcia ROPA.gif

i kurs w niecałą godzinę załamał się niemal do poziomu wyznaczonego w

raporcie. Przy okazji wygląda na to, że sporo zarobił Bear Sterns, który

Reklama
Reklama

dodatkowo pogonił kurs na południe, gdy ich analityk rynku ropy Fred Leuffer

zaczął mówić o 20$ w przyszłym roku. Ostatnia panika na rynku ropy szybko

zamieniła się w euforię.

O zachowaniu poszczególnych spółek nie ma co pisać. Choćby z powyższego

tekstu widać wyraźnie, że na rynku rządzą teraz nastroje (bycze). Zresztą

Reklama
Reklama

uzasadnianie zachowania rynku poszczególnymi spółkami brzmi wczoraj wręcz

czasami śmiesznie. Przykładowo bykom miał pomóc Microsoft, który odwołał się

od wyroku Komisji Europejskiej. Przecież to było oczywiste i zresztą sama

spółka po niekorzystnym wyroku natychmiast zapowiedziała odwołanie.

Inwestorzy próbują prognozować i dyskontować działania FED, a nie potrafili

przewidzieć odwołania Microsoftu ? Jak widać zawsze w USA serwisy muszą

szukać argumentów (MP i KJ też, ale bez przesady :) dlaczego rynek zachował

się tak a nie inaczej.

Jak to wszystko wpłynie na nasz rynek ? Oczywiście sesja w USA nie była na

tyle przełomowa, by można było zmienić wczorajsze neutralne nastawienie.

Wydaje się jednak, że taka siła amerykańskiego rynku powinna być dla nas

przynajmniej zabezpieczeniem przed spadkiem. Tutaj należałoby uciąć

pozostałe spekulacje, bo tkwimy w konsolidacji i należy czekać na wybicie.

Sesja przed czwartkowym świętem i piątkowym marazmem powinna być ostatnią

sesją, na której będzie jakikolwiek większy ruch. Nasz rynek jednak czasami

zachowuje się nieracjonalnie, a małą płynność ktoś może chcieć wykorzystać.

Ja tego absolutnie nie oczekuję i raczej znowu utkniemy w marazmie. Jeśli

tak, to powinien być to marazm na plusach z zamknięciem powyżej 1700 na obu

rynkach. Jeśli nie i rynek ruszy wyraźniej w którąś stronę, to ze względu na

USA mówiłbym, że do góry. Zresztą kto miał sprzedawać przed "dłuższym"

weekendem robił to trady

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama