Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 14.06.2004 20:10

Po dzisiejszej sesji wiele optymistycznego powiedzieć nie można. Na razie

potwierdzają się sygnały opisane w "Weekendowej...". Podaż utrzymuje cały

czas przewagę. Wprawdzie popyt jest aktywny, ale nie na tyle, by wpłynęło to

na ceny. Czy to sprytna akumulacja? Jeśli tak to trwa już od ponad dwóch

tygodni i nadal nie przynosi rezultatu. Cały czas kursy akcji nie

Reklama
Reklama

sygnalizują, by popyt miał przejąć inicjatywę i wyprowadzić poważniejszą

akcję. Zatem nie pozostaje nic innego jak spokojnie trzymać się trendu.

Czyli nie ma nadziei dla posiadaczy długich pozycji? Gdyby faktycznie nie

było, to ceny zjechałyby znacznie niżej. Poza obserwowaną aktywnością

popytu, którą zresztą można wziąć za próbę potrzymania kursów przez końcem

kwartału, mamy także inny ciekawy fakt. Dziś na wykresie indeksu

Reklama
Reklama

Indeks01.gif pojawiła się luka bessy. Tak, to jest potwierdzenie przewagi

podaży. Co ma więc to wspólnego z długimi pozycjami? Niby nic, ale jeśli

weźmiemy pod uwagę to, że jest to już trzecia luka bessy, to sprawa zaczyna

wyglądać intrygująco. Według teorii trzecia luka w trendzie to luka

wyczerpania, która sygnalizuje koniec danego cyklu. Czy tym razem mamy z tym

do czynienia? Czy taki prosty arytmetyczny "myk" także i tym razem się

Reklama
Reklama

sprawdzi. Wydaje mi się, że nie należy rozpatrywać sygnałów technicznych w

oderwaniu od siebie, ale wyciągać wnioski na bazie wielu różnych przesłanek.

Wspomniana luka może dać nadzieję bykom tylko dlatego, że jest trzecia. Poza

tym niewiele wskazuje na to, by spadek już się kończył. Po pierwsze...

proszę poczytać "Weekendową..." gdyż niewiele się zmieniło. Po drugie, trend

Reklama
Reklama

nie kończy się ot tak sobie. Końcówka tendencji to duży poziom emocji i duża

zmienność. Trzeba przyznać, że ani jednego, ani drugiego dziś nie było

widać. By kursy mogły rosnąć gracze muszą być w danej chwili pewni, że rynek

na wzrost nie ma szans, co zwykle ujawnia się paniką sprzedaży. Czy dziś

takowa była? Nie. No, ale niczego wykluczyć nie można. Będziemy więc

Reklama
Reklama

obserwować dzisiejszą lukę. Czy popyt sobie z nią poradzi? Czy w ogóle

będzie miał możliwość ataku na jej poziom?

Niezależnie od tego warto wspomnieć o jeszcze jednej ciekawej informacji,

jaka dziś pojawiła się na rynku. Po 16:00 podana została wielkość inflacji w

maju. Wzrost cen o 3,4% w skali roku to spory skok. Oczekiwania kończyły się

Reklama
Reklama

na 3%. Zaskoczenie, ale nie ma paniki. Większość uważa ten impuls za

chwilowy, wywołany wejście Polski do UE. Zresztą w tym roku mają być dobre

zbiory, co ma przełożyć się na niskie ceny żywności, a więc presja

inflacyjna z jej strony nam nie grozi.

O 16:00 dane podał także NBP. Chodzi oczywiście o wielkość podaży pieniądza.

Ta w maju spadła. co było do przewidzenia. Nas najbardziej interesowało, czy

nie dokonano poważnej rewizji danych za kwiecień. Tu impuls monetarny mógł

się pojawić. I się pojawił, ale jest zbyt mały, by miał wywołać u nas jakąś

reakcję podaz_pl.gif Zatem nadal nie mamy sygnału by w ciągu najbliższych

miesięcy na rynku pojawił się znaczący dołek. Przypominam, że mowa o

znaczącym dołku, bo to, że w końcu pojawi się większy ruch wzrostowy to jest

niemal pewne. Nie czarujmy się, mamy za sobą wiele miesięcy wzrostów i takie

tendencje nie kończą się od tak. Prędzej czy później pojawi się ruch, który

przez sporą grupę graczy zostanie wzięty za powrót do trendu wzrostowego.

Moim zdaniem będzie to tylko korekta. Ale nie wybiegajmy za bardzo w

niepewną przyszłość. Teraz należy oczekiwać spadków i nowe minima ruchu

rozpoczętego w połowie kwietnia są cały czas możliwe. Zresztą coś się musi

dziać, skoro dołek ma szansę się pojawić najwcześniej we wrześniu. Czy tak

będzie? Do tej pory wykorzystanie podaży pieniądza jako prognostyka

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama