Reklama

Przed zaśnięciem

Publikacja: 16.06.2004 15:51

Są takie dni, kiedy po prostu ma się dość. Albo gdy się zaczyna inwestowanie

i nie wie się jeszcze, że trzeba stosować stopy, czego szybko uczy potężna,

nawet przypadkowa, strata. Albo gdy się już to wszystko wie, ale w żaden

sposób nie można tego zastosować, bo zmienność rynku jest tak znikoma, że

trudno coś zarobić nawet mając sporo szczęścia. A właśnie jedynie szczęście

Reklama
Reklama

może być teraz pomocne w określaniu jutrzejszej koniunktury. Po kilku

sesjach z kosmetycznymi obrotami nie sposób wiarygodnie oceniać rynku.

Jakiekolwiek zmiany mogą być w jednej chwili odwrócone z wielokrotnie

większą siłą w momencie, gdy na rynek wrócą większe fundusze. Niestety

choroba spadającej aktywności dotknęła wszystkie parkiety i na tym tle

ciężko się wyróżniać. Szczególnie, jeśli weźmie się pod uwagę wyczekiwania

Reklama
Reklama

na decydujące głosowanie w sprawie wotum (24 czerwca). Pozostaje tą

konsolidację przeczekać i nie szarpać się za mocno z rynkiem. Obroty na 10

min przed końcem tylko 160 mln i o tej sesji trzeba zapomnieć. Niestety,

jeszcze jutro nie zapowiada się żaden przełom, choć oczywiście trzeba

pamiętać, że im mniejsze jego oczekiwanie, tym większe prawdopodobieństwo,

że wystąpi. Po kolejnej konsolidacji komentarza po sesji być po prostu nie

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama