Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 17.06.2004 08:57

Wczoraj rynek amerykański zachowywał się podobnie jak nasz przez ostatnie

dni, czyli właściwie się nie zachowywał tylko zamarł. Niewielkie wahania

indeksów przez całą sesję nieco dziwią gdyż tuż przed rozpoczęciem notowań

na rynku pojawiło się kilka ciekawych informacji, ale jak widać zostały one

zignorowane. W efekcie nadal wykresy indeksów zmagają się ze spadkowymi

Reklama
Reklama

liniami trendu, których już od dłuższego czasu nie mogą pokonać Dow.gif

Nasdaq.gif SP500.gif Pocieszeniem dla byków może być fakt, że na razie nie

widać gwałtownego odwrotu, a więc cały czas są siły, które próbują podnieść

ceny wyżej.

Zwykle, gdy się coś dzieje na rynku naturalnym zachowanie jest szukanie

przyczyn ruchów cen. Gdy jest cisza, to wspomniane parcie poszukiwania

Reklama
Reklama

informacji jest już mniejsze. Wczorajsza sesja była spokojna, ale warto

wiedzieć dlaczego. Tu za winowajcę można uznać zbliżający się dzień

posiedzenia FOMC. Teraz każda informacja jest filtrowana właśnie ze względu

na to wydarzenie i oczywiście możliwą decyzję co do wysokości stóp

procentowych. Wczorajsze dobre dany o dynamice produkcji przemysłowej

(najlepszy miesięczny wynik od wielu lat) powinny cieszyć, ale rynek jest

Reklama
Reklama

stonowany w tej radości, gdyż obecnie im lepsze dane makro tym większe

prawdopodobieństwo bardziej agresywnej podwyżki stóp procentowych o 50 pkt

bazowych. To, że będzie 25 pkt jest już właściwie pewne. Wczoraj rynek nie

wiedział, czy się cieszyć z dobrych danych, czy martwić mocniejszym ruchem

Fed.

Reklama
Reklama

Równie spokojnie przyjęta została opublikowana wczoraj Beżowa Księga. Główne

spostrzeżenia są bowiem zbieżne z tym, o czym się od dłuższego czasu mówi.

Gospodarka się rozwija, co w końcu przełożyło się na rynek pracy, który

teraz notują poprawę sytuacji. Inflacja jest pod kontrolą, a czynnikiem

ryzyka są ceny energii. Na wzrost cen miał też wpływ wzrost cen materiałów

Reklama
Reklama

budowlanych oraz stali. Potwierdziły się także wcześniejsze oceny, że

obecnie oczkiem w głowie Fed jest inflacja. Jeśli wystąpią oznaki większych

napięć na jej wzrost, należy spodziewać się szybkich i zdecydowanych kroków

mających na celu przeciwdziałanie temu.

A co na sesji? Wśród spółek z DJIA najlepiej sobie wczoraj radziły

Reklama
Reklama

ExxonMobil, Boeing i Walt Disney. Pecha mieli posiadacze papierów

Hewlett-Packard, Caterpillar, United Technologies i Intela. Patrząc

sektorami na cały rynek dobrze wypadły spółki biotechnologiczne i te

związane z wydobyciem i przetwórstwem ropy i gazu. Notowania posesyjne

skończyły się niewielkim spadkiem AHI o 0,14%. Obecnie kontrakty w Stanach

także notują spadek względem fair value ( NQ -6,36 SP -0,88). W Azji rynki

kończą sesję na małych minusach.

Wypadkową tych wszystkich informacji będzie najprawdopodobniej otwarcie

naszego rynku w okolicy wczorajszego zamknięcia lub kilka punktów niżej.

Nadal pozostajemy zdani na własne siły, a raczej na własną niemoc, która

owładnęła uczestników rynku. Kolejna nudna sesja nie powinna dziwić, choć

chyba nikt na nią nie liczy łudząc się, że w końcu zacznie się jakiś ruch.

Kontrakty.gif Indeks.gif Dziś o 14:30, jak zwykle w czwartek, poznamy raport

o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych oraz być może (to

ostatnio nigdy nie jest pewne) dziś poznamy dane o zmianach cen produkcji

sprzedanej w USA. Na koniec dnia zaplanowana jest publikacja indeksu

wskaźników wyprzedzających. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama