Handel był mało aktywny, ale zbliżający się termin wygaśnięcia serii czerwcowej zachęcał część inwestorów do zmiany serii na wrześniową, w konsekwencji czego wolumeny w przypadku obu serii były nieco wyższe od wtorkowych. Kurs kontraktów, pomimo spadku indeksu, zanotował wzrost. Wynikało to po pierwsze z wyciągnięcia w górę indeksu w trakcie wtorkowego fiksingu zamknięcia (w rezultacie czego baza obniżyła się do -2 pkt), po drugie ze stosunkowo dobrego zachowania rynków Eurolandu w trakcie wczorajszej sesji. W rezultacie takiego zachowania, baza znacząco się zwiększyła - do +15 pkt. Liczba otwartych pozycji w przypadku wszystkich serie łącznie niemal się nie zmieniła.

Na wykresie uformowała się niewielkich rozmiarów świeca, z obustronnymi cieniami. Świeca jest położona nieco powyżej wtorkowej, co jest przejawem pewnego wzmocnienia rynku. Obie świece znajdują się w obrębie czarnego korpusu świecy poniedziałkowej. Górne ograniczenie tego korpusu znajduje się na wysokości 1680 pkt. Gdyby zatem dziś została utworzona kolejna świeca na nieco wyższym poziomie cenowym (poniżej 1680 pkt) mogłaby się utworzyć formacja trójki bessy (formacja kontynuacji trendu spadkowego). Wskaźniki techniczne nie pokazują niczego szczególnie ciekawego. Pewnym pozytywem jest jednak przecięcie od dołu linii sygnalnej przez oscylator stochastyczny (choć jeszcze bez sygnału kupna) oraz wyhamowanie spadku przez MACD (Tema). W perspektywie kilku sesji najważniejszym oporem dla kursu jest linia dwumiesięcznej tendencji spadkowej, przebiegająca obecnie na poziomie 1700 pkt. Pierwsze ważne wsparcie to 1645 pkt (dołek w cenach zamknięcia z połowy maja). Istotniejsze jest jednak majowe minimum intraday na 1627 pkt. Przełamanie tego poziomu groziłoby kolejną falą wyprzedaży. Na razie jednak najbardziej prawdopodobna jest konsolidacja notowań w obrębie poniedziałkowej świecy 1649 - 1680 pkt. Dzisiejsza sesja może mieć niemal tak samo mało interesujący przebieg, co wczorajsza.