Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 22.06.2004 08:54

Wczorajsza sesja w Stanach zakończyła się niewielkim spadkiem wartości

indeksów. Jego skala w żaden sposób nie może jeszcze budzić obaw wśród

posiadaczy długich pozycji na tamtejszych papierach. Do zmiany tendencji

trzeba czegoś więcej. Za ważne można uznać jedynie to, że spadek to wyniki

słabej końcowej części sesji, a to zwykle przekłada się na poziom notowań na

Reklama
Reklama

innych rynkach. W Japonii nikt się jednak poważnie nie denerwuje i tamtejszy

indeks traci jedynie ułamki procenta.

Wróćmy do sesji w USA. Co spowodowało spadek? Czyż nie łatwo zgadnąć? Nie

trzeba nawet czytać tamtejszych analityków. Tak, tak... bardzo dobrze.

Oczywiście spadek cen w końcówce sesji to wynik obaw o rozpoczynający się w

przyszłym tygodniu cykl podwyżek stóp. To już brzmi jak mantra. Ciągle to

Reklama
Reklama

samo od ponad miesiąca. Cały czas zadziwia mnie chęć wytłumaczenia każdego

nawet najmniejszego ruchu rynku. Nikt nie bierze pod uwagę, że w małej skali

czynnik losowy, czy jak kto woli emocji, odgrywa większą rolę. Panuje

powszechne przeświadczenie, że nawet ruch indeksu DJIA o 10 pkt ma swoje

racjonalne podstawy, a amerykańscy analitycy za punkt honoru stawiają sobie

znalezienie powodu każdego ruchu. Jak są problemy, a przecież muszą być, to

Reklama
Reklama

mamy wtedy takie kwiatki, jak ponad miesięczny strach przed podwyżką, o

której wie już każdy i która została już dyskontowana przez rynek dziesiątki

razy.

Dla nas ma to małe znaczenie. My ciągle jesteśmy pod wrażeniem "mocnej"

końcówki wczorajszej sesji. To właśnie nastroje lokalne przeważą pewnie i

Reklama
Reklama

nie zareagujemy na słabą końcówkę sesji w USA. Tym bardziej, że tamtejsze

kontrakty już notują plusy względem swoich fair value. Zatem będziemy pięli

się w górę? Nie wykluczone, że właśnie taka będzie pierwsza część sesji. Nie

jestem jednak pewien, czy w równie dobrych nastrojach się ona skończy. Warto

obserwować obrót. Wczorajszy wzrost nie był potwierdzony przez dużą wartość

Reklama
Reklama

obrotu. Dziś można mieć nadzieję, że aktywność będzie już normalna, co

pozwoli na weryfikację zamiarów popytu. Na razie przyjmują, że jest to ruch

powrotny do dolnych ograniczeń kanału i klina zwyżkującego na wykresach

intra Kontrakty.gif Indeks.gif Dziś danych w Stanach nie ma, ale jeszcze

przed południem otrzymamy wskaźnik ZEW z Niemiec. Prognozuje się, że jego

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama