Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 02.07.2004 15:13

Kontrakty w Stanach notują malutkie spadki. Dane o bezrobociu, mimo że

słabsze, nie wyrządziły zbyt wielkich szkód. Komentarze zwracają uwagę, że

słabszy rynek pracy to mniejsza presja na kolejną podwyżkę stóp

procentowych. Problem w tym, że to nie czas na takie kalkulacje. Do

następnego posiedzenia mamy jeszcze sporo czasu. Wydaje się, że otrzeźwienie

Reklama
Reklama

przyjdzie już wkrótce. Słabsze dane zostaną zdyskontowane, ale widocznie już

po "poświątecznym" poniedziałku. Po co sobie psuć nastroje? Ze względu na

wspomniane "poświęto" dzisiejsza sesja może być spokojna. Raczej trudno

oczekiwać, by władzę przejęły byki. Dane o 16:00 raczej nie wniosą tu zbyt

wiele nowego. Przypomnę, że dowiemy się ile wyniosła dynamika zamówień w

przemyśle. Prognozy mówią o kolejnym spadku. Tym razem o -0,7%. My ostatnią

Reklama
Reklama

godzinę zaczęliśmy bliżej minimów niż maksimów sesji. Obawiam się, że na

koniec notowań ta różnica się pogłębi. U 84-85. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama