pamiętać, że my też mamy swoją specyfikę. Ostatnie tygodnie to niemal ciągły
marazm przerywany krótkimi szybkimi ruchami. Większość inwestorów oczekiwała
po pierwsze na RPP, po drugie na FED, po trzecie na koniec
miesiąca/kwartału/półrocza i w końcu na ostatnie piątkowe bezrobocie. Teraz
przed nami rozgrywka pod wyniki spółek - zarówno tych amerykańskich, jak i
polskich. Większe fundusze powinny zacząć to wyprzedzać, choć dla mnie
absolutnie nie jest jasne, w którym kierunku. Wyników można bowiem
oczekiwać - 1) Bardzo dobrych, po świetnym kwartale w gospodarce - co akcje
kazałoby kupować 2) Bardzo dobrych, ale pamiętając że w kolejnym kwartale
ulegną one wyraźnemu pogorszeniu, co sugerowałoby sprzedaż akcji właśnie
teraz. Trudno zgadnąć zamiary funduszy, bo ostatnie tygodnie nie pozwalają
wyraźniej odczytywać ich ruchów. Tak naprawdę z wiarygodną oceną rynku
trzebaby wstrzymać się do przynajmniej 1-2 sesji na której handel zaczną
najwięksi i obroty przekroczą 300-350 mln. Dzisiaj tego być nie powinno
(znowu marazm z powodu USA), choć jeśli rozpatrywać taką ewentualność, to
prędzej na południe. Kontrakty.gif Indeks.gif Ach, no i oczywiście
gratulujemy Grekom. MP