Pomimo, że udało się zatrzymać i lekko odreagować ostatnią przecenę oraz powrócić ponad wsparcie na 1685 pkt., taka sesja nie może być istotniejszą wskazówką co do kierunku, a tym bardziej zwiastunem wyraźniejszej poprawy w najbliższych dniach. Notowania zaczęły się na lekkim plusie, ponad poziomem 1685 pkt. Na wysokości 1690 pkt. znajdował się jednak pierwszy z oporów, przy którym podaż skutecznie gasiła próby podciągnięcia kursu. Nie było z tym zresztą zbytniego problemu, gdyż byki nie przejawiały większej aktywności. W rezultacie przez dwie godziny większych zmian nie było i na rynku panował mało ciekawy horyzont. Jako pierwsze na ruch zdecydowały się niedźwiedzie, a był on konsekwencją kolejnego negatywnego testu powyższej bariery. Kurs przeszedł na minus, ale to z kolei zmobilizowało popyt do obrony i tuż poniżej piątkowego zamknięcia spadek został zatrzymany. Po powrocie w obręb wcześniejszego horyzontu znów zapanował marazm. Na początku drugiej połowy notowań nieco mocniejszy wzrost indeksu i jego wyjście na plus dały na terminowym impuls dla kolejnego testu 1690 pkt. Po naruszeniu rynek znów jednak cofnął się i ustabilizował się poniżej. W ostatniej godzinie popyt podjął jeszcze jedną próbę sforsowania, ale choć zamknięcie wypadło blisko to jednak opór pozostał ważny.

O zastoju jaki wczoraj panował najlepiej świadczy niewielka świeca bez korpusu w połączeniu z najniższym od 16 czerwca wolumenem. Nie przyniosła ona żadnych poważniejszych rozstrzygnięć. Lekko pozytywne jest wyhamowanie przeceny i powrót nad wsparcie jakie na 1685 pkt. tworzy 38.2% zniesienia zwyżki z II połowy czerwca. W perspektywie kilku sesji może to sugerować uspokojenie i przejściową stabilizację, ale nie jest wystarczającym sygnałem by liczyć wkrótce na mocniejszą poprawę. Nadal bowiem silniejsze argumenty ma po swej stronie podaż, a jednym z nich są położone blisko opory. Pierwszy to wspomniany poziom 1690 pkt., jednak silniejsze jest piątkowe okno bessy w strefie 1700-1706 pkt. Zamknięcie powinno przynieść zwyżkę do linii kwietniowego trendu spadkowego obecnie na 1724 pkt., ale na więcej trudno na razie liczyć. Mało klarowne wskazania dają indykatory. Stochastic jest w strefie wyprzedania, choć inne szybkie oscylatory mają jeszcze nieco miejsca do tych przedziałów. ROC wzrósł pozostając nad poziomem równowagi, ale z kolei MACD zanegował pozytywny sygnał jakim było wejście do strefy dodatniej. Niewykluczone więc, iż taki układ zapowiada wkrótce przejściową stabilizację pomiędzy wspomnianą linią trendu zniżkowego, a wsparciami w przedziale 1678-1685 pkt. Dzisiejsza sesja też może nie przynieść większych rozstrzygnięć. Na początku możliwe jest wprawdzie lekkie podciągnięcie, ale w obrębie luki powinna pojawić się aktywniejsza podaż i skutecznie bronić tej bariery.

Bieżące poziomy - FW20U4

Wsparcia - 1685, 1675, 1673

Oporu - 1690, 1706, 1715