Jeden udało się sforsować, ale przy silnej barierze w strefie 1700-1706 pkt. podaż przejęła walkę i w dalszej części dnia przejęła inicjatywę sprowadzając kurs do otwarcia. Istotniejsze rozstrzygnięcia nadal więc nie zapadły, niemniej jednak wzrosły nieco szanse na utrzymanie konsolidacji. Otwarcie wypadło bez zmian i po krótkim spadku rynek powrócił na plus. Przez pierwsze kilkadziesiąt minut panowała spokojna konsolidacja, ale przed rozpoczęciem kasowego presja popytu zaczęła wzrastać. Bez większych problemów uporał się on z oporem na 1690 pkt., co dało impuls dla dalszej poprawy. W miarę zbliżania się do luki bessy z piątku niedźwiedzie starały się aktywniej bronić, ale kończyło się na krótkich korektach i bariera ta została mocniej zaatakowana. Po pierwszym naruszeniu nastąpiło lekkie osłabienie, ale kiedy kolejne próby też skończyły się niepowodzeniem rynek cofnął się niżej. Tuż ponad poziomem 1690 pkt. na dwie godziny zapanowała konsolidacja, jednak pod koniec podaż zaatakowała mocniej. Dość łatwo kurs powrócił o okolice otwarcia znosząc cały wcześniejszy wzrost. Nie udało się jednak przejść na minus i w ostatniej godzinie byki przystąpiły do odrabiania strat. Sforsowanych wcześniej ograniczeń nie udało się ponownie zdobyć, ale dzień zakończył się wzrostem.

Sesja nie zmieniła zasadniczo sytuacji i nie można traktować jej jako istotniejszej zapowiedzi poprawy w najbliższym czasie. Potencjał popytu w dalszym ciągu jest bowiem zbyt mały by liczyć na większe wzrosty. Świadczy o tym chociażby długi górny cień wczorajszej świecy będący konsekwencją nieskutecznego testu najbliższych oporów. Pierwszym z nich jest poziom 1690 pkt., ale znacznie silniejsza bariera znajduje się w strefie 1700-1706 pkt., a tworzy ją luka bessy z piątku. Jest mało prawdopodobne by podaż zrezygnowała łatwo z obrony i na kolejnych kilku sesjach szanse sforsowania są niezbyt duże, a bez tego nie ma co liczyć na odbicie. Pogorszył się także układ wskaźników. Stochastic jest w obszarze wyprzedania i przeciął z dołu średnią, ale lekko pozytywną wymowę tego sygnału obniża zachowanie MACD i ROC. Pierwszy z nich znalazł się bowiem poniżej średniej potwierdzając tym samym wcześniejsze tego typu wskazania MACD (Dema i Tema), zaś drugi zszedł do strefy ujemnej. W tej sytuacji można więc spodziewać się raczej dalszej stabilizacji, której szanse lekko wzrosły po wczorajszym wzroście. Górnym ograniczeniem powinno być wspomniane okno, zaś dolnym przedział 1673-1679 pkt., gdzie znajdują się wczorajsze otwarcia oraz szczególnie ważne 61.8% zniesienia fali zwyżkowej z II połowy czerwca br. W pierwszej części dzisiejszej sesji należy liczyć się z lekkim osłabieniem, a próby jego wyhamowania powinny nastąpić w okolicach wczorajszego otwarcia, czyli 1679 pkt. W tym rejonie możliwa jest więc stabilizacja, choć pod koniec niedźwiedzie mogą jeszcze pokusić się o przebicie wsparcia.

Bieżące poziomy - FW20U4

Wsparcia - 1679, 1673, 1657

Oporu - 1690, 1700, 1706