Pomimo obrony kontrakty nie tylko nie cofnęły się bowiem głęboko, ale też pozostały na zamknięciu w powyższym przedziale. Największym mankamentem są obecnie niewielkie obroty sugerujące, że w dużym stopniu utrzymywanie kursu ułatwia bierność podaży. Otwarcie wypadło na plusie, ale podaż podjęła aktywniejszą walkę broniąc przedziału 1700-1706 pkt. W rezultacie tuż poniżej górnej granicy doszło do osłabienia trwającego przez pierwszą godzinę handlu. Po rozpoczęciu kasowego przecena została zatrzymana i kurs przystąpił do odrabiania strat, jednak nie udało się na dłużej wyjść na plus. Przez dwie godziny kurs osuwał się niżej, ale niedźwiedzie też nie wykazywały zbytniej determinacji, a skutecznym wsparciem był poziom 1692 pkt. Zaraz po południu z tego właśnie rejonu wyszedł ruch wzrostowy, który nie trwał wprawdzie długo, ale na resztę notowań przeniósł walkę na wyższe poziomy. W rejonie 1700 pkt. zapanowała stabilizacja i chociaż próby wyjścia nad tę barierę kończyły się niepowodzeniem, to jednak popyt nie cofał się głęboko utrzymując rynek w pobliżu. Ta determinacja przyniosła efekt na zamknięciu, które wypadło właśnie na dolnej granicy oporu.

Czwartkowe wejście w obręb luki bessy z 2 lipca w przedziale 1700-1706 pkt. nie było wystarczającym argumentem dla pokonania tego silnego oporu. Popyt podjął wprawdzie na początku taką próbę, ale podaż nie poddała się bez walki. Piątkowej sesji nie można jednak odbierać negatywnie. Nie tylko nie przyniosła ona bowiem większego osłabienia, ale też kurs utrzymał się w obrębie powyższej bariery i ciągle są szanse na kolejne ataki. Poza powyższym oknem ważnym oporem jest także położona aktualnie na wysokości 1708 pkt. linia trendu spadkowego z połowy kwietnia. Zapory dla spadków można natomiast spodziewać się na linii łączącej dna z 18 czerwca i 6 lipca biegnącej na 1686 pkt. Tworzą one coraz węższy przedział i o kierunku zadecyduje wybicie z niego. Takie chociażby elementy jak luka świadczą w obecnych warunkach na korzyść podaży, niemniej jednak nie pozwalają przesadzać wyjścia dołem. Mało klarowny jest też układ wskaźników. Na Stochastic?u ważny pozostaje sygnał kupna. MACD też rośnie po powrocie nad średnią, ale ROC osuwa się pozostając w obszarze ujemnym. W tym ostatnim przypadku blisko jest linia dwumiesięcznego trendu zwyżkowego. W tej sytuacji wskazane więc wydaje się odczekanie na konkretniejsze rozstrzygnięcia, ale dzisiejsza sesja może ich jeszcze nie przynieść. Zakończone na plusie notowania w USA nie powinny mieć raczej większego wpływu. Na początku możliwa jest dalsza obrona wspomnianego oporu i osłabienie, ale popyt nie powinien mocniej się cofać. W trakcie dnia należy wiec oczekiwać stabilizacji, a w dalszej części także wzrostowego odbicia.