Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 16.07.2004 09:00

Bardzo słaba sesja. Dow.gif SP500.gif Nasdaq.gif Dawno na rynek nie napłynęło tyle informacji co wczoraj

i nie sposób nawet próbować je wszystkie tutaj przytoczyć. Rynki

skoncentrowały się jednak głównie na tych złych. Dla Nasdaq była to

oczywiście Nokia, która wraz z Motorolą pociągnęła każdy sektor, na który

fińska spółka ma wpływ - czyli prawie wszystko. Z kolei na Dow Jones

Reklama
Reklama

inwestorów najmocniej wystraszył Pfizer (Viagra te sprawy) który również

ciągnąc kolegów (Merck, Johnson&Johnson) spadał po tym, jak zredukował

całoroczne prognozy obrotu. Wszystko przyprawione szczyptą pesymizmu jakim

były rozczarowujące dane o produkcji przemysłowej.

Ale jeśli chodzi o dane makro, to po drugiej stronie stały nieco mocniejsze

bycze argumenty. Bardzo dobry NY Empire State Index, niższe dane o

Reklama
Reklama

gloryfikowanej ostatnio inflacji, czy w końcu podany o 18:00 Philadelphia

Fed, który zamiast prognozowanego spadku z 28,9 na 25,0 wyniósł 36,1. Do

tego same subindeksy mogłyby wprowadzić indeksy w ekstazę - subindeks

zatrudnienia wzrósł z 16,8 do 24,6 a subindeks cen z 51,9 do 46,3.

Szczerze mówiąc, po tej sesji jestem trochę zaskoczony słabością rynku. Choć

w Weekendowej pisałem, że "najbliższym mi scenariuszem byłby teraz spadek

Reklama
Reklama

(bardziej osuwanie) na nowe minima" to dawno nie było w USA sesji, na której

wszystkie pozytywne informacje zostały niemal zignorowane. Wszystko przy

dość wyprzedanym krótkoterminowo rynku. Z reguły amerykańskim inwestorom

wystarczy jedna/dwie dobre informacje, którymi fundusze mogą

"usprawiedliwić" rozpoczęcie zakupów, a analitycy mają wygodny temat do

Reklama
Reklama

uzasadnienia zachowania rynku. Takie zachowanie jak wczoraj świadczy o

sporej słabości rynku.

Dzisiaj kalendarz jest już luźniejszy. Ważne tylko o 14:30 dane o inflacji

CPI w USA oraz około 15:45 indeks nastroju Univ Michigan - wstępny odczyt za

lipiec. U nas za to ważne będą decyzje w sprawie głosowania nad nowelizacją

Reklama
Reklama

ustawy o waloryzacji rent i emerytur. Komisja sejmowa zarekomendowała

przyjęcie ustawy przy wskaźniku 103%, co wiązałoby się z rozwaleniem planu

Hausnera i prawdopodobną jego dymisją. Większość klubów mocno

zaprotestowało (8 mld ma przynieść ustawa w pierwotnym kształcie) i dzisiaj

rano Sejm ma podjąć decyzję, czy jest już poparcie dla wersji 105 czy

Reklama
Reklama

głosowanie dopiero w przyszłym tygodniu, gdy taka większość zostanie

zebrana. To dla rynku czynnik ogromnego ryzyka, bo przy przyjęciu wersji 103

należy po prostu ewakuować się z GPW, ale nie daje szans większych niż 5% na

takie rozwiązanie. Warto oczywiście wspomnieć o nowym ministrze finansów,

ale nikt chyba nie sądzi, że to jakiś przełom na rynku. W obecnym układzie

minfin ma raczej funkcję reprezentacyjną (nic nie odbierając zasług

ministerstwu), a kluczową postacią jest mimo wszystko Hausner i układ głosów

w Sejmie. Będzie wokół tych wszystkich tematów trochę niepewności, a po

wczorajszym zachowaniu rynku dylemat jaki na dzisiaj można sobie stawiać, to

czy będziemy dalej spadać, czy też rosnąć robiąc ruch powrotny. Każda z

wersji negatywna na przyszły tydzień, a zanegowaniem jej będzie dopiero

wyjście nad wczorajsze szczyty, co na dzisiaj byłoby sporą niespodzianką.

Kontrakty.gif Indeks.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama