Otwarcie przyniosło lekkie odbicie, ale nie dało to pretekstu do dalszego ruchu do góry. W konsekwencji od samego początku zapanowała stabilizacja i pierwszy z mocniejszych oporów na wysokości 1664 pkt. nie był ani przez chwilę zagrożony. Początek kasowego też niewiele zmienił, ale kilkadziesiąt minut później mocny ruch spadkowy sprowadził kurs na minus. Stosunkowo szybko tempo przeceny zmniejszyło się, jednak udało się ją zatrzymać dopiero tuż powyżej poziomu 1640 pkt. Po krótkiej stabilizacji nastroje zaczęły się poprawiać, a wśród powodów można wskazać pozytywny wynik sejmowego głosowania nad jedną z najważniejszych ustaw planu Hausnera. Korzystny wpływ miała także atmosfera w Eurolandzie. Początkowo wzrost był dość spokojny, ale po powrocie nad czwartkowe zamknięcie zaczął wyraźnie przybierać na sile. Od tego czasu trwała już mocna wspinaczka do góry nie zagrożona praktycznie żadną wyraźniejszą korektą. Bez problemów popyt uporał się z oporem na 1664 pkt., po czym ruszył do testu znacznie silniejszej bariery na poziomie 1679 pkt. W końcówce udało się ją lekko przekroczyć, ale ostatecznie podaż nie dała za wygraną i na zamknięciu sprowadziła rynek poniżej.

Piątkowa sesja poprawia lekko obraz rynku, a najdłuższy od trzech tygodni biały korpus i największy w historii wrześniowej serii wolumen mogą zapowiadać kolejną korektę trwającego od końca czerwca ruchu spadkowego. Za możliwością poprawy przemawia też zachowanie najszybszych wskaźników. Niektóre z nich jak choćby %R, czy Stochastic dały bowiem sygnały kupna wychodząc ze stref wyprzedania. Większą aktywność popytu potwierdziło przebicie pierwszych ważniejszych oporów, w tym połowy czwartkowej świecy na wysokości 1664 pkt. Ze znacznie silniejszymi barierami byki będą musiały jednak zmierzyć się w najbliższych dniach chcąc myśleć o wyraźniejszej zwyżce. Stosunkowo blisko, bo aktualnie na poziomie 1694 pkt. przebiega linia spadków z kwietnia, a w obrębie 1700-1706 pkt. mamy lukę bessy z 2 lipca. W obecnej sytuacji nadal nie ma więc poważniejszych rozstrzygnięć i do czasu sforsowania powyższych ograniczeń można mówić najwyżej o korekcie. Jest mało prawdopodobne, by podaż poddała bez walki tak istotne bariery, co zresztą potwierdził poprzedni test okna. Należy więc liczyć się z możliwością zakończenia odbicia w tych rejonach, tym bardziej że np. MACD czy ROC znajdują się poniżej poziomów sygnału i nie dają powodów do większego optymizmu. Dzisiejsza sesja może przynieść kolejny wzrost, ale przy wspomnianej linii trendu zniżkowego należy spodziewać się aktywniejszej podaży. Może to skutkować stabilizacją, a w dalszej części także ruchem spadkowym. Nie powinien on być jednak głęboki i są duże szanse, że rynek zakończy na plusie.

Bieżące poziomy - FW20U4

Wsparcia - 1662, 1657, 1645

Oporu - 1681, 1694, 1700