Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 20.07.2004 09:03

Wczorajsza sesja w USA nie była już tak przykra dla posiadaczy tamtejszych

papierów, jak kilka poprzednich. Wprawdzie Dow.gif spadł po raz koleiny, ale

skala spadku nie była już duża. Ponadto wczoraj nieźle zachowywał się sektor

technologiczny, co sprawiło, że Nasdaq.gif zakończył notowania na plusie.

SP500.gif praktycznie się nie zmienił.

Reklama
Reklama

Ponownie na pierwszy plan uwagi inwestorów wróciła ropa naftowa. Jej cena

wczoraj ponownie wzrosła, by na zamknięcie wynieść 41,64 dolara (seria

sierpniowa). Wzrost cen to zdaniem analityków dalsze obawy co do decyzji

OPEC oraz wzrostu ataków na instalacje naftowe w Iraku. Jakby na to nie

patrzeć, rynek porusza się w trendzie. Oczywiście mamy sezon publikacji

wyników finansowych. Teraz spadki lub wzrosty cen są tymi wynikami

Reklama
Reklama

tłumaczone. Np wczorajsza publikacja 3M. Wczoraj spółka nie popisała się

tracąc na wartości. Okazało się, że słabsze oczekiwania co do III kw

przeważyły lepszy od prognoz wynik za II kw oraz podwyższenie prognozy za

cały 2004 r. Rynek uspokoił się także przed dzisiejszym wystąpieniem A.

Greenspana przez senacką komisją bankowości. Teraz wszyscy czekają, czy

pojawią się jakieś ślady sugerujące możliwość kolejnej podwyżki stóp.

Reklama
Reklama

Dla nas wczorajsza sesja w USA nie będzie miała większego znaczenia. Można

podejrzewać, że bardziej zainteresują naszych inwestorów wczorajsze dane

makro opublikowane tuż po 16:00. Dynamika produkcji przemysłowej okazała się

nieco słabsza od średniej prognoz, ale rozbieżność nie jest duża. Czyli dane

bez znaczenia? Niekoniecznie. Okazuje się bowiem, że ustała nieco presja

Reklama
Reklama

inflacyjna. Ceny produkcji sprzedanej spadły w czerwcu o 0,2%, a wzrosły r/r

o 9,2 podczas gry prognozowano wzrost o 9,7%. Rynek błyskawicznie odebrał te

dane, jako zwiększenie szansy na odłożenie kolejnej podwyżki stóp

procentowych. Szansy, bo nadal cicho prognozuje się, że rada jednak ponownie

zacieśni politykę pieniężną. Zwłaszcza, że dynamika produkcji sygnalizuje

Reklama
Reklama

utrzymujące się wysokie tempo wzrostu gospodarczego.

Po wczorajszym utrzymaniu poziomu cen z piątku wzrosła nadzieja na dalszą

zwyżkę. Gdzie ona miałaby nas zaprowadzić? Ja mam wątpliwości. Nie widać tu

dużej aktywności popytu. Wczorajszy spadek w początkowej fazie sesji

pokazał, że podaż tylko czeka na okazję. Pompowanie obrotu tylko wymianami

Reklama
Reklama

niczego nie zmienia. Poza tym mamy jeszcze jeden argument. W ubiegłym

tygodniu podano wielkość czerwcowej podaży pieniądza. Okazało się, że nadal

nie wskazuje ona na możliwość wykreślenia dołka w ciągu najbliższych trzech

miesięcy. Nie pozostaje więc nic innego, jak przyjąć, że obecna konsolidacja

to jedynie korekta spadku z przełomu kwietnia i maja. Kontrakty.gif

Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama