Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 21.07.2004 09:01

Wreszcie nadeszło odbicie. Po kilku słabych sesjach wczoraj wszystkie

ważniejsze indeksy w USA zaliczyły w końcu wzrost wartości Dow.gif

Nasdaq.gif SP500.gif Powód? Głównie jeden - przemówienie A. Greenspana przed

senacką komisją bankowości. To wczorajszy "główny punkt programu". Wielu

inwestorów wstrzymało się z inwestycjami, by najpierw posłuchać, co

Reklama
Reklama

analitycy myślą o tym, co myśli A. Greenspan. Spodziewano się ruchu i cen i

faktycznie taki się pojawił. Niemal na wszystkich rynkach. Także na

walutowym.

Co więc takiego powiedział A. Greenspan, co sprawiło, że inwestorzy

łaskawszym okiem spojrzeli na rynek akcji i dolara? Szef Fed potwierdził

widoczne oznaki ożywienia oraz to, że zdają się one mieć charakter trwały.

Reklama
Reklama

Zaznaczył, także trwałość ta została potwierdzona przez wzrost zatrudnienia

obserwowany w ciągu ostatnich miesięcy. To dobry znak, gdyż przedsiębiorcy

zdają się być optymistami. Zaznaczył także, że wzrost gospodarczy zaczyna

oddziaływać na ceny, ale jeszcze nie w niepokojącym stopniu. Inflacja jest

trzymana w ryzach. Greenspan potwierdził, że ostatnią podwyżką stóp

procentowych rozpoczęty został dłuższy proces podnoszenia ceny pieniądza. Ma

Reklama
Reklama

on być jednak spokojny.

Jak widać po zachowaniu rynku akcji inwestorom bardziej spodobało się

czarowanie o świetnej kondycji amerykańskiej gospodarki niż przestraszyło

widmo kolejnych podwyżek stóp. Te wydają się nieuniknione, ale chyba na

przygotowania rynku do nich nadejdzie czas nieco później. Optymizm

Reklama
Reklama

przemówienia szefa Fed Przyćmił pozostałe informacje, które przecież nie

były jedynie dobre. Niemal bez echa przeszła wiadomość o spadku o ponad 8%

liczby nowych budów oraz liczby wydanych pozwoleń na nowe budowy. Wprawdzie

te dane mają tendencję do sporych wahań, ale przy rosnących stopach

procentowych takie dane powinny być chyba przejrzane ze zdwojoną uwagą. Mamy

Reklama
Reklama

naturalnie sezon wyników, ale to już nie to samo, co jeszcze rok temu.

Ostatnimi czasu inwestorzy już się tak nie egzaltują kolejnymi publikacjami.

Nawet dobre dane nie rwą cen do góry.

Po sesji główną informacją była propozycja wypłaty przez Microsoft

specjalnej jednorazowej dywidendy o wartości 32 mld dolarów. Jest także

Reklama
Reklama

propozycja rozpoczęcia wykupu własnych akcji. Proces miałby potrwać 4 lata.

Przeznaczona na ten kwota to 30 mld dolarów. Wzrost cen o ponad 5% nie

powinien więc dziwić. W zoraj rosła także cena Motoroli po publikacji

wyników. Ten wynik to wprawdzie strata, ale wzrost sprzedaży został przez

inwestorów zauważony.

Jest szansa, że nasze notowania zaczniemy od wzrostu cen. Obawiam się

jednak, że także i dziś zmienność nie będzie naszym powodem do dumy. Brak

danych w USA sprawia, że oczekiwania idą raczej w kierunku kolejnej nudnej

sesji. Cóż taki nasz los. Skoro nie ma komu handlować. Sezon urlopowy w

pełni. Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama