Nie znaczy to jednak, że można bagatelizować ten negatywny sygnał, gdyż jeśli dziś sforsowanie wsparcia potwierdzi się wówczas należy liczyć się w wyraźniejszą przeceną w najbliższym czasie. Jeśli natomiast kurs zdoła powrócić w obręb okna pozostaną szanse na kilkusesyjną stabilizację. Otwarcie nie przyniosło zmian i wypadło w obrębie wspomnianego wsparcia. Przez pierwszą godzinę niewiele się działo - rynek był bardzo spokojny i poruszał się w wąskiej konsolidacji. Początek na kasowym przyniósł jednak spadki indeksu, za którym podążyły kontrakty. Podaż najpierw uporała się z poziomem 1692 pkt., a później sprowadziła kurs poniżej czwartkowego minimum na 1685 pkt. Przy kolejnym wsparciu położonym na wysokości 1682 pkt. przecena została zatrzymana i zaczęło się odrabianie strat. Zaraz po południu rynek powrócił do luki hossy, jednak wystarczającą zaporą dla wzrostów były okolice porannych maksimów na 1697 pkt. Tuż poniżej zaczęło się powolne opadanie trwające, z jedną praktycznie przerwą na korektę, do końca notowań. Kurs znowu zszedł poniżej dolnej granicy wsparcia i już nie udało się go wybronić. Zamknięcie wypadło kilka punktów wyżej niż dzienne minimum na 1682 pkt.
Sesja ma lekko negatywną wymowę z uwagi na pokonanie ważnego wsparcia, jakie tworzyło okno hossy ze środy w przedziale 1692-1702 pkt. Biorąc pod uwagę bardzo małe obroty przy przebiciu wskazane byłoby potwierdzenie tego sygnału. Coraz więcej przesłanek sugeruje jednak, że może ono nastąpić nawet na dzisiejszej sesji. Jedną z nich jest chociażby pogorszenie układu wskaźników. Na większości szybkich oscylatorów aktualne są sygnały sprzedaży, a w piątek dołączył do tej grupy ROC schodząc poniżej linii równowagi. Obok szybkiego zamknięcia luki jest to więc ważny element świadczący o słabnięciu rynku. Tylko powrót powyżej dolnej granicy na 1692 pkt. mógłby jeszcze przedłużyć szanse na niewielką konsolidację pomiędzy minimami z ostatnich dni, a szczytem na 1718 pkt. W obecnej sytuacji niewiele jednak wskazuje by dziś bykom udała się ta sztuka. Definitywne przełamanie okna będzie mocnym argumentem dla dalszych zniżek w perspektywie najbliższych dni. Kolejnymi wsparciami są przebita linia spadków z kwietnia, która już dwukrotnie w ostatnich dniach była skuteczna, a obecnie biegnie na wysokości 1678 pkt. oraz poziom 1674 pkt. Należy jednak liczyć się z tym, iż w krótkim terminie może dojść do testu linii siedmiomiesięcznego trendu wzrostowego położonej na poziomie 1647 pkt. W trakcie dzisiejszych notowań argumentem dla podaży może być kolejny wyraźny spadek na giełdach w USA i nieco oddalona, po piątkowych danych makro, groźba kolejnej podwyżki stóp przez RPP może go nie zrównoważyć. Najprawdopodobniej sesja zacznie się więc niżej. Przy wspomnianych wsparciach w obrębie 1678-1674 pkt. możliwa jest stabilizacja, a nawet lekkie odbicie, ale o zamknięcie powyżej 1692 pkt. będzie raczej trudno.
Bieżące poziomy - FW20U4
Wsparcia - 1678, 1674, 1656
Oporu - 1698, 1712, 1714