Wydaje się, że rynek się zatkał. Kolejne transakcje pojawiają się ze sporymi
przerwami. Kontrakty nieco zyskały zaliczając maksimum sesji. Tylko co z
tego, gdy dzieje się to przy tak niskim obrocie? Jedynym pocieszeniem jest
świadomość, że im jest gorzej (ze zmiennością) tym szybciej nastąpi zmiana i
rynek się rozbudzi. Pozostaje czekać. U 58-59. KJ