Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 03.08.2004 08:51

Z dużej chmury mały deszcz. Niektórzy powiedzą, że wczorajsza sesja była

rosyjska ruletką. Zdarzyć się mogło absolutnie wszystko, bo rynkiem rządziły

emocje związane z obawami o atak terrorystyczny. Te obawy mogły zostać

kompletnie zignorowane, jak i wywołać bardzo silną przecenę amerykańskich

indeksów. Inwestorzy wybrali ten pierwszy wariant. Przypadek ?

Reklama
Reklama

Moim zdaniem nie, bo jest to nic innego jak obraz silnego rynku, o którym

piszę od tygodnia. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Praktycznie jedyna dobra

informacja na wczorajszej sesji to były dobre wyniki Procter & Gamble.

Reszta z terroryzmem na czele powinna inwestorów mocno wystraszyć. I

wystraszyła ! To była idealna "ściana strachu" po której indeksy

systematycznie! wspinały się dokładnie całą sesję zaczynają na minimach i

Reklama
Reklama

kończąc na maksach.

Do tego ropa utrzymała się przy szczytach, a dane makro były rozczarowujące.

Inwestycje budowlane -0,3% przy prognozie braku zmian, oraz ISM spełniający

tylko prognozy po świetnym Chicago PMI w piątek. To nie były bycze dane,

nawet jeśli przyjrzymy się subindeksowi w danych ISM. Zatrudnienie spadło z

59,7 do 57,3 a indeks cen z 81 do 77 - taki szum jest neutralny dla rynków.

Reklama
Reklama

Warto przy tej okazji zerknąć na rynek obligacji, na którym rentowność znowu

nieco spadła. Zasługa przenoszenia środków w bezpieczne papiery, czy kolejna

demonstracja inwestorów rozczarowanych danymi makro i prognozującymi mniej

agresywne podwyżki stóp ? Chyba raczej Wash & Go, czyli dwa w jednym.

Czego oczekiwać dzisiaj ? Oprócz znowu fatalnej pogody trzeba wypatrywać

Reklama
Reklama

danych makro z Eurolandu o 11:00. Dostaniemy inflację cen producentów za

czerwiec i stopę bezrobocia. Z kolei w USAA o 14:30 z reguły mało atrakcyjne

dane o dochodach i wydatkach Amerykanów za czerwiec. Wydatki mają

spaść -0,1% i choć wszyscy to zdyskontowali (słaby czerwiec), to każdy,

nawet tak mały minus, będzie rozczarowaniem dla rynków.

Reklama
Reklama

Podsumowując, sesja w USA bardzo dobra i przełoży się na optymizm Eurolandu.

Tym bardziej, że wczoraj rynki bardzo mocno spadały w obawie przed

terroryzmem, a w USA skończyło się zupełnie odwrotnie. Euroland zacznie na

zielono, choć hamulcem w odrabianiu strat będzie kolejny spadek Nikkei

(-0,73%) i kontrakty w USA NQ -3 SP -1,5. A nasz rynek ? Chyba nikt nie

Reklama
Reklama

oczekuje, że po niby-sesji możliwa jest jakakolwiek prognoza ? Powinniśmy

zacząć na plusach, dzięki dobrej sesji w USA i przeniesionym nastrojom na

rynki Eurolandu. Poza otwarcie z oczekiwaniami wyjść jednak nie sposób.

Znikome obroty i zmienność każą wstrzymać się z transakcjami i czekać na

powrót większych inwestorów do gry. Nic nie zapowiada, by miało stać się to

dzisiaj. Rynki zachodnie sugerują jednak, że jeśli skończymy dziś mocnym

ruchem, to ja stawiałbym, że będzie to wzrost. Ale przy tej aktywności

możliwe jest naprawdę każde rozwiązanie, co dobrze pokazała końcówka

wczorajszej sesji. Kontrakty.gif Indeks.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama