Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 06.08.2004 08:58

Nie ma co owijać w bawełnę. Wczorajsza sesja w USA była fatalna. Właściwie

od początku do końca ceny akcji spadały. Ponownie za główny powód takiego

zachowania podaje się rosnącą cenę ropy naftowej. Wczoraj w pewnym momencie

sięgnęła ona poziomu 44,5 dolara za baryłkę (kontrakt wrześniowy). Niemal

wszystkie składniki DJIA zaliczyły wczoraj spadek wartości. Ostał się tylko

Reklama
Reklama

jeden rodzynek - Hewlett Packard, którego udało się zakończyć notowania na

symbolicznym plusie (+0,3%).

Rozpisywanie się o wczorajszej sesji za oceanem ma dziś jednak mały sens.

Spadek tamtejszych indeksów ma dla nas znaczenie jedynie na otwarcie, które

pewnie dokona się na poziomie niższym od wczorajszego zamknięcia. Reszta

sesji i cała uwaga raczy będzie podporządkowana jednemu wydarzeniu. O 14:30

Reklama
Reklama

podany dziś zostanie raport o stanie rynku pracy w Stanach. To według

wszystkich najważniejszy raport dotyczący gospodarki amerykańskiej. Czy tak

jest w istocie można się spierać. Jednak byłby to spór czysto akademicki, bo

jeśli rynek tak uważa, to trzeba się liczyć z tym, że właśnie w związku z

tym raportem mamy największy poziom emocji.

Jak pamiętamy z całego raportu najważniejszym elementem jest zmiana liczby

Reklama
Reklama

miejsc pracy w sektorze pozarolniczym. Sama stopa bezrobocia jest mniej

istotna, gdyż jej wartość ostatnio nie oddaje faktycznych zmian zachodzących

w gospodarce. Oczekiwania są optymistyczne. Oficjalnie mówi się o wzroście

liczby miejsc pracy o ok. 240k. Jednak są też tacy analitycy, którzy mówią o

wzroście o 300k. Ja nie podejmuje się prognoz. Nie ma sensu nastawiać się na

Reklama
Reklama

jakąś wartość. Wydaje się, że bardziej rozsądnym podejściem jest

przygotowanie się na ewentualną reakcję rynku. Poza tym nie sama wartość

jest tu istotna. Problemem jest także próba prognozy zachowania rynku.

Wkrótce zbiera się FOMC. Czy dobre dane, a tym samym widmo podwyżki, będą na

pewno przyjęte z wielką radością? To samo tyczy się danych słabszych, które

Reklama
Reklama

być może pomogłyby odwlec kolejną podwyżkę stóp.

Zaczniemy więc spadkiem, który będzie wynikać zarówno ze słabszej końcówki

naszych notowań, ale także ze spadków w USA. Dalszy przebieg sesji pewnie

nie będzie zbyt dynamiczny. Ostatnie wzrosty rozbudziły ponownie nadzieję i

popyt będzie się starał bronić zdobyczy. Zresztą także i my będziemy czekać

Reklama
Reklama

na dane w Stanach. O emocje może być trudno. Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama