Reklama

Byczy spokój

Publikacja: 09.08.2004 12:30

Ciężko napisać coś ciekawego o sesji przebiegającej, jakby jej nie było.

Tak, od poziomu otwarcia ceny spadły o ponad 20 pkt. To robi wrażenie, ale

chyba na niewielu graczach. Fakt sporego spadku nie skłania większej liczby

graczy do nerwowych ruchów. Wygląda na to, jakby większość była na taką

ewentualność przygotowana. Można odnieść wrażenie, że popyt odpuścił i nie

Reklama
Reklama

ma zamiaru się wysilać. Na razie... Podaż nie jest przecież duża i w każdej

chwili byłaby możliwość podjęcia walki w celu ponownego podniesienia cen.

Fakt naruszenia wsparcia na wykresie cen kontraktów nie spędza bykom snu z

powiek. Mały obrót przy zdawałoby się poważnym sygnale skłania do

stwierdzenia, że nie jest to sygnał istotny. Jak faktycznie będzie, pokaże

nam końcówka sesji. Może właśnie na tą część sesji zbiera siły popyt?

Reklama
Reklama

Problem w tym, że im niżej spadniemy w czasie notowań, tym trudniej będzie

negować sygnał w ostatnich minutach. Już teraz wyskok na ponad 20 pkt będzie

trudnym zadaniem. U 44-45. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama