Rynek kasowy tez niczym pozytywnym nie zaskoczył i w rezultacie do południa kurs kontraktów wyznaczał kolejne dzienne minima, zniżkując do poziomu najniższego od połowy czerwca. Po godzinnej stabilizacji w pobliżu minimum, rozpoczęło się odbicie. Było bardzo powolne i zdecydowanie mniejsze niż na rynku kasowym. Baza, która w pewnych momentach sesji, przyjmowała wartości bliskie zeru, na zamknięciu zmniejszyła się do aż -18,5 pkt. Wolumen był nieco wyższy od piątkowego i jednocześnie największy od ośmiu sesji.
Na wykresie uformowała się wczoraj kolejna wysoka czarna świeca a kurs kontraktów naruszył dolną linię ponad miesięcznego trójkąta. Większość wskaźników technicznych zachowała się negatywnie - najwyraźniej pogorszył się układ wskaźnika ruchu kierunkowego DMI (po piątkowym sygnale sprzedaży linie +DI i -DI wyraźnie oddaliły się od siebie, wskazując na możliwość kontynuacji tendencji spadkowej). Na razie nie można mówić o wykształceniu wyraźniejszej tendencji spadkowej, ponieważ kurs wciąż znajduje się blisko dolnej linii trójkąta i jednocześnie strefy ważnych wsparć: 1627 - 1642 pkt (lokalne dołki z maja, czerwca i z lipca). Bliskość tych wsparć przemawia co najmniej za wyhamowaniem spadków na najbliższych sesjach. Za takim scenariuszem przemawia tez fakt, że od początku lipca zasięg każdej z kilkusesyjnych tendencji mieścił się w przedziale 52 - 78 pkt. Obecny, trzysesyjny ruch, osiągnął już długość 65 pkt. Jeżeli kurs spadnie poniżej strefy 1627 - 1642 pkt, można będzie przyjąć, że na rynku wykształciła się poważniejsza tendencja spadkowa. Na razie jednak nieco bardziej prawdopodobne jest, że spadek zostanie wyhamowany a na kolejnych sesjach tego tygodnia dojdzie do odbicia. Najważniejsze na dziś wsparcie to wczorajsze minimum na 1640 pkt. Pierwszy ważny opór to połowa wczorajszej świecy - 1656 pkt.