z wcześniejszymi oczekiwaniami. Także prognozy na przyszłe kwartały nie
zaskoczyły pozytywnie. Rynek odetchnął.
Lekkie plusy względem zamknięcia na amerykańskich kontraktach z jednej
strony, a z drugiej spadek w Azji i pamięć regularnej sesji w USA. Co
przeważy? Na co bardziej zareaguje nasz rynek? Obawiam się, że jednak nie
wykaże się wielką siłą. Już wczorajsza sesji pokazała, że dokonanie
poważniejszego odbicia będzie dla byków sporym problemem. Wzrost na małym
obrocie i przy spadającej LOP nie zjedna sobie wielu zwolenników. Bardziej
prawdopodobne wydaje się pogłębienie spadku i test dołka z połowy maja.
Kontrakty.gif Indeks.gif W czasie dzisiejszej sesji czekają nas ciekawe
publikacje danych makro. O 14:30 podana zostanie dynamika zmian cen
produkcji sprzedanej w USA oraz wielkość deficytu w bilansie handlowym. Tuż
przed 16:00 podana zostanie wartość wskaźnika nastrojów konsumentów
liczonego przez Uniwersytet Michigan. Wreszcie o 16:00 NPB poda wielkość
lipcowej podaży pieniądza, co pomoże nam w ocenie, czy w najbliższej
przyszłości czeka nas wykreślenie dołka na rynku akcji. KJ