Notowania rozpoczęły się od umiarkowanego wzrostu kursu kontraktów, szybko jednak pojawiła się duża podaż i dalsza zwyżka okazała się niemożliwa. Nastroje w trakcie sesji były bardzo pesymistyczne - baza, która w ostatnich dniach była wyraźnie ujemna, wczoraj spadała do -28 pkt, czyli wartości najniższych od kilkunastu miesięcy. W trakcie sesji kurs przetestował poziom środowego minimum (1619 pkt) i z tej wysokości wyraźniej odbił w ostatniej godzinie handlu (wtedy zostało ustanowione dzienne maksimum na 1635 pkt). Ostatnie minuty przyniosły jednak lekkie osłabienie i w rezultacie notowania zakończyły się niemal dokładnie na poziomie, na którym się rozpoczęły. Wolumen był niemal dwukrotnie niższy od zarejestrowanego w środę, a baza na zamknięciu osiągnęła -25 pkt.

Na wykresie uformowało się doji. Świeca ta całkowicie mieści się w obrębie środowego zakresu wahań - w dolnej jego części. Jej wymowa jest neutralna - może okazać się wstępem do odbicia, może też zapowiadać jedynie wyhamowanie spadku. W przypadku wskaźników technicznych do istotnych zmian nie doszło - średnioterminowe wyglądają negatywnie a krótkoterminowe pokazują wyprzedanie rynku. Kurs znajduje się obecnie w pobliżu dołków z połowy czerwca i połowy maja. Poziomy te zostały, co prawda, naruszone, ale trzeba pamiętać o tym, że stało się to w efekcie znacznego spadku wartości bazy - w przypadku WIG20 analogiczne wsparcia nadal się utrzymują. W krótkim terminie najistotniejsze dla koniunktury na całym rynku będzie właśnie zachowanie indeksu. Jeżeli i on spadnie poniżej majowo-czerwcowych dołków, prawdopodobna będzie mocniejsza fala spadkowa. Dopóki jednak te poziomy się utrzymują, można zakładać, że rynek w średnim terminie wciąż pozostaje w trendzie bocznym.

Przebieg dzisiejszej sesji powinien być wyraźnie ciekawszy niż wczorajszej. Słaba sesja za oceanem przełoży się negatywnie na początek notowań na rynku terminowym. Kurs już na początku sesji najprawdopodobniej spadnie do środowego minimum na 1619 pkt. W trakcie sesji możliwy jest nawet spadek poniżej tego poziomu, ale najistotniejsze będzie zamknięcie. Jeśli wypadnie w pobliżu 1620 pkt, to wzrosną szanse na odbicie na kolejnych sesjach. Sytuacja techniczna jest obecnie negatywna, ale wyraźne wyprzedanie rynku może w najbliższych dniach zaowocować lekką poprawą notowań.