Obecna sytuacja zaczyna nieco przypominać końcówkę lipca, kiedy to efektem krótkiej stabilizacji było kilkudniowe odbicie. Nie można wprawdzie wykluczyć, że i tym razem będzie podobnie, ale nie ma na razie podstaw by wzrost traktować inaczej niż jako korektę. Otwarcie wypadło na minusie i zaraz na początku doszło do testu ostatnich minimów na wysokości 1619 pkt. Tak jak można było oczekiwać popyt podjął jednak walkę przy tym wsparciu, która zakończyła się skuteczną obroną. Dzięki niezłemu początkowi kasowego i poprawie w Eurolandzie kurs doszedł do piątkowego zamknięcia, które po krótkiej konsolidacji zostało przebite. To z kolei dało pretekst dla testu lokalnego maksimum na 1637 pkt. Po dwóch nieudanych próbach jego sforsowania doszło to trwającego prawie półtorej godziny osłabienia, które przyniosło kolejny powrót do poziomu odniesienia. Byki nie pozwoliły jednak na mocniejsze przebicie i po kilkudziesięciominutowej stabilizacji przestąpiły do odrabiania strat. Było ono na tyle skuteczne, że rynek znów znalazł się w pobliżu wcześniejszych szczytów, na zamknięciu ustanowił dzienne maksimum.

Sytuacja lekko się poprawiła, choć ciężko mówić o istotnych zmianach. Głównym mankamentem ostatnich wzrostów są coraz niższe obroty, które trudno traktować jako oznakę silniejszego popytu. Pewną ostrożność sugerują także położone stosunkowo blisko ważne opory w strefie 1642-1655 pkt. Tworzą je połowa korpusu ze środy oraz przełamana linia ośmiomiesięcznych wzrostów. Dopiero po jednoznacznym sforsowaniu tych barier można będzie mówić o silniejszych sygnałach większej poprawy. Z drugiej jednak strony jest dość prawdopodobne, że popyt zaatakuje opór w najbliższych dniach. Za taką możliwością przemawia chociażby zachowanie niektórych wskaźników. Większość szybkich oscylatorów, jak CCI, Stochastic czy %R dało sygnały kupna. Także ROC po odbiciu od ważnego wsparcia zmierza w kierunku linii neutralnej. Obecna sytuacja przypomina końcówkę lipca, kiedy to także niewielka stabilizacja skończyła się odbiciem. Trudno wprawdzie na obecnym etapie liczyć na trwalszą zmianę trendu, niemniej jednak ta analogia daje szanse na kilkusesyjny ruch wzrostowy i zwiększa prawdopodobieństwo testu powyższego ograniczenia. Niektóre wątpliwości może wyjaśnić już dzisiejsza sesja. Można bowiem oczekiwać, że popyt przystąpi do testu oporu, tym bardziej że pozytywny wpływ powinny mieć notowania w USA. W okolicach górnego poziomu można wprawdzie spodziewać się stabilizacji, ale utrzymanie kursu na zamknięciu w obrębie wspomnianego przedziału poprawiłoby obraz rynku.

Bieżące poziomy - FW20U4

Wsparcia - 1629, 1623, 1619

Oporu - 1642, 1655, 1663