Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 24.08.2004 08:59

Ponownie mamy zatrzymanie wzrostu w USA. Podobna sytuacja była obserwowana

pod koniec ubiegłego tygodnia, ale bykom udało się w piątek wyciągnąć ceny

wyżej. Czy dziś będzie podobnie? Martwić byków może fakt, że spadek został

odnotowany w końcówce sesji. No, ale niczego nie wykluczajmy, choć

niewątpliwie będzie to już trudniejsze Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Reklama
Reklama

Wczorajszy spadek jest o tyle ciekawy, że miał miejsce w czasie spadku ceny

ropy. Pewnym rozwiązaniem tej zagadki jest wczorajsze umocnienie się dolara.

To spowodowało przecenę dolarowych aktywów. Należy jednak pamiętać, że to

jeden z czynników. Na pogorszenie nastrojów wpłynęła niewątpliwie wczorajsza

wiadomość Wal Mart. Spółka od początku miesiąca potwierdzała, że spodziewa

się wzrostu wielkości sprzedaży o 2-4%. Wczoraj jednak przedział ten został

Reklama
Reklama

zrewidowany do wartości 0-2%. Powodem takiej korekty jest efekt zamkniętych

sklepów w czasie "odwiedzin" huraganu Charley. Spółka straciła po tej

informacji 1,6%. Nie pomogło to także konkurentom. Home Depot także spadł -

o 1%.

Patrząc na sektory, wczoraj dobrze spisały się spółki związane z produkcją

półprzewodników, linie lotnicze i spółki sieciowe. Słabiej zaprezentowały

Reklama
Reklama

się spółki związane z wydobyciem złota oraz ropy naftowej oraz spółki

związane z produkcją energii. Po stronie byków stał oczywiście FedEx ze

swoim wczorajszą informacją o podwyższeniu prognoz wyników oraz prognoz

wielkości wydatków na inwestycje. To się graczom spodobało i spółka zyskała

2,1%. Kolejną sesję rosły ceny Google. Tym razem była to zwyżka o 1% do

Reklama
Reklama

poziomu 109,4 dolarów. Przypomnę, że cena emisyjna wynosiła 85 dolarów.

Dla nas brak impulsu z USA sprawi, że najprawdopodobniej zaczniemy notowania

od poziomu zbliżonego do wczorajszego zamknięcia, lub niewiele niżej. Także

rynki azjatyckie dziś nie pomagają polskim bykom. NIKKEI zyskuje raptem

0,2%. Reszta sesji? Wczorajsze notowania pokazały, że popyt niewiele potrafi

Reklama
Reklama

zdziałać. Trzeba pamiętać, że w tej chwili od byków należy oczekiwać

znacznie więcej. Mamy w końcu przed sobą opór w postaci luki bessy

Kontrakty.gif Indeks.gif By ją pokonać, trzeba znacznie więcej niż tylko

markowanych wzrostów trwających kilka minut. Także i dziś nie uświadczymy

zbyt wielu ciekawych danych makro. Dopiero na końcu sesji zapoznamy się ze

Reklama
Reklama

sprzedażą domów na rynku wtórnym w USA. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama