Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 26.08.2004 08:54

Wczorajsza sesja w Stanach ponownie mogła się spodobać posiadaczom

tamtejszych długich pozycji. Naszym posiadaczom pewnie też pomoże na

początku notowań, choć dalszy ich przebieg nie jest już tak jednoznacznie

oczywisty, ale od początku. Wszędzie podaje się, że za wzrost cen akcji

"odpowiadają" spadające ceny ropy naftowej. Fakt, cena ropy spadła i to po

Reklama
Reklama

informacji o mniejszych jej zapasach. Graczom bardziej odpowiada w tej

chwili wiadomość o zwiększonej produkcji w Iraku.

Zresztą ropa nie jest tu chyba najważniejszym czynnikiem. Dla mnie

istotniejsze jest to, że wczorajsza zwyżka miała miejsce po publikacji

raczej słabych danych makro. Sprzedaż domów dość mocno spadła, choć

oczywiście to nie dramat, choć do samego odczytu należy dodać równie

Reklama
Reklama

rozczarowującą rewizję danych za poprzedni miesiąc. Za to opisywane jako

mieszane dane o dynamice zamówień na dobra trwałego użytku tak faktycznie

nie były mieszane, lecz po prostu słabsze. Odejmijmy samoloty i mamy

prawdziwy obraz, który nie sprostał oczekiwaniom analityków.

Patrząc sektorami najlepiej wiodło się spółkom związanym z wydobyciem złota,

sieciowcom, dobrze miał się sektor półprzewodników oraz spółek

Reklama
Reklama

internetowych, a także baki i sektor brokerski. Obrót nie powalał. Wśród

spółek wyróżniał się Boeing. Spółka podała, że otrzymała zamówienie na 18

długodystansowych 777 dla linii singapurskich. Wartość kontraktu to ok. 3,7

mld dolarów. Cena akcji spółki zakończyły notowania wzrostem o ponad 3%. Gap

stracił 2% po wspominanej tu już obniżce rekomendacji wydanej przez Merrill

Reklama
Reklama

Lynch. Na wartości straciła także Alcoa po obniżeniu prognoz wyników spółki

w III kw. przez Prudential.

Dla nas znaczenie ma sam fakt wzrostu wartości indeksów. Pytanie, czy wzrost

ten jest na tyle duży by poprawić nastroje po słabej wczorajszej sesji.

Można przypuszczać, że wystarczy na plusowe otwarcie notowań. Popyt pewnie

Reklama
Reklama

będzie się starał przejąć ponownie inicjatywę. Problem w tym, że zbliżywszy

ceny do okolic górnego ograniczenia konsolidacji już trudno będzie zyskać

poklask szerszego grona inwestorów. Dzisiejsza sesja będzie bardzo pomocna w

ocenie siły popytu. Brak poważniejszych prób wzrostu może skazać byków na

porażkę i wczorajszy spadek będzie kontynuowany Kontrakty.gif Indeks.gif

Reklama
Reklama

W czasie sesji podanych zostanie kilka ciekawych informacji. Już niedługo

opublikowany zostanie wskaźnik Ifo w Niemczech. Oczekuje się, że osiągnie on

wartość 95,1 pkt. czyli nieco mniej niż miesiąc wcześniej (95,6). To o

10:00, a o 14:30 czas na dane ze Stanów. Dziś mamy czwartek, a więc czas na

raport o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Prognozuje się

niewielką zmianę w stosunku do ubiegłego tygodnia - wzrost z 331k na 335k.

KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama