W ten sposób nadal mamy średnioterminowy trend boczny, a kilka sygnałów sugeruje w perspektywie najbliższych dni możliwość osłabienia. Nieco mniejsze obroty świadczą o cofnięciu się popytu, co biorąc pod uwagę duży optymizm z poprzedniej sesji niesie wątpliwości co do jego podstaw. Otwarcie wypadło na lekkim plusie, ale w pobliżu znajdował się mocny opór i tak jak można było oczekiwać pojawiła się przy nim aktywniejsza podaż. Obrona dała w początkowej fazie bodziec dla osłabienia, w wyniku którego kurs zszedł na minus. Osuwanie skończyło się krótko po rozpoczęciu kasowego, a jego miejsce zajęła stabilizacja nieco poniżej poprzedniego zamknięcia. Było to wyczekiwanie na decyzję RPP, którą rynek poznał na początku drugiej połowy notowań. Skala podwyżki stóp była wyższa od oczekiwań i sprowokowała negatywną reakcję. Mocnym ruchem kurs pokonał wsparcie na 1718 pkt. Z poziomu 1710 pkt. doszło do odbicia, które jednak było tylko płaską korektą. Po półtorej godzinie kurs przebił poprzednie minimum i przystąpił do testu ważnego wsparcia na 1704 pkt. Ono też nie zatrzymało przeceny, a przełamanie było impulsem dla dalszej wyprzedaży, która trwała ona już do końca dnia.
Sesja nie przesądza jeszcze zakończenia fali wzrostowej, niemniej jednak przyniosła kilka przesłanek sugerujących, że podaż może wkrótce utrzymać przewagę. Jednym z takich sygnałów jest skuteczna obrona i zdecydowane cofnięcie od jednego z kluczowych oporów, jakim była górna granica okna bessy z 10 maja br. w strefie 1712-1735 pkt. Nie tylko próba zamknięcia luki zakończyła się niepowodzeniem, ale też zamknięcie wypadło poniżej niej. Kolejnym niekorzystnym elementem jest przebicie wsparcia w połowie wtorkowego korpusu na 1704 pkt., które spowodowało uformowanie spadkowej formacji zasłony ciemnej chmury. Do tego dołożyć należy jeszcze sygnały sprzedaży na najszybszych oscylatorach jak Stochastic czy %R i w ten sposób zwiększa się groźba dalszego osłabienia. Pewne szanse, iż będzie ono mieć jedynie korekcyjny charakter daje natomiast zachowanie MACD i ROC, które nie zareagowały zbytnio na spadki i utrzymały się w strefach dodatnich. Warto jednak zwrócić uwagę, że ostatni z nich dotarł właśnie do szczytu z końca czerwca i to przy podobnych poziomach kursu kontraktów. Osiągnięcie wówczas tego rejonu przez ROC było zapowiedzią wyraźniejszego spadku rynku. Pierwszym wsparciem będą okolice 1689 pkt., gdzie znajduje się 38.2% zniesienia ostatniej fali wzrostowej, ale znacznie mocniejsza jest strefa 1672-1675 pkt. i to ona może być wkrótce celem przeceny. Na dzisiejszej sesji możliwe jest lekkie uspokojenie, któremu zwłaszcza w pierwszej fazie sprzyjać mogą kolejne zwyżki w USA. O większą poprawę będzie jednak trudno i w pobliżu dolnej granicy okna bessy podaż powinna się uaktywnić, co w trakcie dnia może skutkować osłabieniem.