o inflacji. Publikacja to niezmiernie kontrowersyjna i na pewno wywoła sporo
emocji. Wystarczy przypomnieć, że RPP właśnie na podstawie przedstawionej
tam projekcji inflacji podjęła ostatnią decyzję. Wygląda więc na to, że
scenariusz nakreślony w tym raporcie będzie nieco przerażający. Ciekawe jak
przyjmie to rynek, bo już w zapowiedziach wyczytać można było, że niektórzy
nie zdają sobie sprawy, że jest to prognoza warunkowa, zakładająca brak
zmian stóp procentowych przez RPP ! Sens publikowania takiej "prognozy" może
wydawać się więc dyskusyjny, bo przecież RPP nagle nie zniknie. To jednak
nie jest tylko nasza rodzima praktyka. Tak naprawdę główną wartością z
takich raportów jest zwiększenie wiarygodności banku centralnego poprzez
poznanie modeli i założeń jakimi bank kieruje się w swojej polityce. Jedyne
na co można narzekać, to fakt, że RPP podejmuje decyzje właśnie na podstawie
takiej nieznanej rynkom i nieweryfikowalnej projekcji inflacji, co jej
wiarygodności absolutnie nie zwiększa.
Podsumowując - sesja w USA byłą wyraźnie spadkowa i nie poprawi nastrojów w
Eurolandzie. Przełożenia na nasz rynek też zapewne z rana nie da się
uniknąć, tym bardziej, że końcówka wczorajszej sesji do optymistycznych nie
należała. Znowu jednak przestrzegam przed zbyt pochopnymi prognozami. Tak
samo jak po piątkowej sesji błędem byłoby wieszczenie mocnego optymizmu, tak
po wczorajszej w sumie słabej sesji (plus USA) nie można siaćwczoraj - konsolidacja tuż przy
zamknięciach sesji (na początek na minusach). Technicznie dalej mamy
wsparcie na czwartkowych dołkach i opór na ostatnich szczytach.
Kontrakty.gif Indeks.gif Główne punkty sesji to o 12:00 raport o inflacji i
o 16:00 dane makro w USA, czyli musztarda po obiedzie. MP