Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 31.08.2004 08:56

O sesji w USA nie powinienem pisać i należy o niej jak najszybciej

zapomnieć. Dlaczego ? W piątek obroty były już najniższe w całym roku, ale

wczorajsza sesja była jeszcze gorsza. Nie tyle na NYSE, co na Nasdaq, który

ustanowił roczny rekord najmniejszej aktywności. To cały czas efekt

konwencji Republikanów i nic nie zapowiada, by obroty miały wzrosnąć w tym

Reklama
Reklama

tygodniu. W takich warunkach należy bardzo ostrożnie podchodzić do wszelkich

zmian i nie przekładać ich zbyt mocno na zachowanie innych rynków, bo przy

tej aktywności w USA możliwa jest zmiana nastrojów w ciągu jednej sesji.

Wczoraj wygrały niedźwiedzie Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Powód ? Raz jeszcze powtórzę, że nie należy tłumaczyć zachowania rynku na

takich obrotach. Ale jeśli powoływać się na serwisy, które zawsze muszą

Reklama
Reklama

usprawiedliwić ruch indeksów, to spadek był efektem obaw o zamachy

terrorystyczne w czasie konwencji. Prawda jednak jest taka, że po spokojnej

konwencji Demokratów i Olimpiadzie temat zamachów nie jest już tak

przerażający. Nie pomagał też Intel, choć spółka jeszcze nic nie zrobiła. Po

prostu w czwartek jest konferencja na temat wyników w połowie kwartału i

inwestorzy na zapas przecenili akcje, pamiętając że ostatnio konferencje

Reklama
Reklama

kursowi nie pomagały.

Ciekawa sytuacja była na ropie, gdy z rana analitycy przestraszyli się

wstrzymania dostaw z Iraku, ale po południu obiecano ich szybkie wznowienie

na większym poziomie. Do tego doszedł OPEC zapowiadający pomoc (ostatnio

mówił, że nie ma z czego) oraz informacja o odkryciu bardzo dużych złóż ropy

Reklama
Reklama

w Meksyku, co pozwoli zbliżyć wydobycie do poziomu Arabii Saudyjskiej. W

efekcie cena ropy spadła do z 43,5 do 41,5, a teraz 42,2. Ale to bardziej

ciekawostka, bo temat na razie przez rynki ograny.

Dzisiaj mamy początek ważniejszych publikacji danych makro. O 16:00 podany

zostanie Chicago PMI, uznawany za zapowiedź indeksu ISM (jutro). Analitycy

Reklama
Reklama

oczekują, że w sierpniu indeks spadł do 60,0 po lipcowym 64,7. Gospodarka

faktycznie padła w sierpniu, ale to i tak ostrożna prognoza. O tej samej

godzinie Amerykanie poznają wskaźnik zaufania konsumentów, który z lipcowego

106,1 ma spaść do 103,2

Dla naszego rynku również mamy dzisiaj (12:00) bardzo ważny raport - raport

Reklama
Reklama

o inflacji. Publikacja to niezmiernie kontrowersyjna i na pewno wywoła sporo

emocji. Wystarczy przypomnieć, że RPP właśnie na podstawie przedstawionej

tam projekcji inflacji podjęła ostatnią decyzję. Wygląda więc na to, że

scenariusz nakreślony w tym raporcie będzie nieco przerażający. Ciekawe jak

przyjmie to rynek, bo już w zapowiedziach wyczytać można było, że niektórzy

nie zdają sobie sprawy, że jest to prognoza warunkowa, zakładająca brak

zmian stóp procentowych przez RPP ! Sens publikowania takiej "prognozy" może

wydawać się więc dyskusyjny, bo przecież RPP nagle nie zniknie. To jednak

nie jest tylko nasza rodzima praktyka. Tak naprawdę główną wartością z

takich raportów jest zwiększenie wiarygodności banku centralnego poprzez

poznanie modeli i założeń jakimi bank kieruje się w swojej polityce. Jedyne

na co można narzekać, to fakt, że RPP podejmuje decyzje właśnie na podstawie

takiej nieznanej rynkom i nieweryfikowalnej projekcji inflacji, co jej

wiarygodności absolutnie nie zwiększa.

Podsumowując - sesja w USA byłą wyraźnie spadkowa i nie poprawi nastrojów w

Eurolandzie. Przełożenia na nasz rynek też zapewne z rana nie da się

uniknąć, tym bardziej, że końcówka wczorajszej sesji do optymistycznych nie

należała. Znowu jednak przestrzegam przed zbyt pochopnymi prognozami. Tak

samo jak po piątkowej sesji błędem byłoby wieszczenie mocnego optymizmu, tak

po wczorajszej w sumie słabej sesji (plus USA) nie można siaćwczoraj - konsolidacja tuż przy

zamknięciach sesji (na początek na minusach). Technicznie dalej mamy

wsparcie na czwartkowych dołkach i opór na ostatnich szczytach.

Kontrakty.gif Indeks.gif Główne punkty sesji to o 12:00 raport o inflacji i

o 16:00 dane makro w USA, czyli musztarda po obiedzie. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama