Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 02.09.2004 16:42

Po amerykańskich notowaniach nie było się czym ekscytować, więc spokojnie

zaczęliśmy na poziomie wczorajszego zamknięcia. Przeczekaliśmy na tym

poziomie pierwszą godzinę, a potem nastąpiło to, co bardzo często

towarzyszyło nam w czasie całych wakacji - szybki ruch i dalej marazm.

Ten szybki ruch był w górę, po części dzięki nastrojom przeniesionym z

Reklama
Reklama

poprzednich sesji, po części dzięki ogromnemu przelewowi do OFE, a po części

dzięki kolejnym rekordom na BUX. Jednak przy każdym z tych punktów jest

jakieś "ale" którym tłumaczyć można zatrzymanie rynku. W przypadku przelewu

do OFE o wartości ponad 500 mln, to wpływ na rynek z reguły jest bardzo

duży, ale przecież wszyscy dobrze zdają sobie sprawę, że to i tak kropla w

morzu (nie wszystko idzie na akcje) w odniesieniu do zbliżającej się oferty

Reklama
Reklama

PKO BP. W przypadku nastrojów przeniesionych z ostatnich sesji, to

faktycznie są optymistyczne, "ale" ile razy można wyznaczać nowe szczyty i

zamiast kontynuacji oglądać szybki zwrot na południe ? Takie zachowanie

rynku nie świadczy o jego sile. No i w końcu BUX, do którego trudno się

porównywać (bo jest zdecydowanie wyżej patrząc w dłuższym terminie), ale to

właśnie ten indeks szybkim spadkiem dał sygnał do rozpoczęcia korekty spod

Reklama
Reklama

szczytu.

To wszystko jednak jest tak jak to ująłem - "tłumaczeniem" zachowania rynku.

Obiektywnie patrząc, te czynniki można nazwać usprawiedliwianiem małych

ruchów i spokojnej sesji z obrotami 200 mln, z czego 57 mln na samej TPS.

Podsumowując takie notowania, należałoby powiedzieć, że był dziś remis i nic

Reklama
Reklama

się nie zmieniło. Moim zdaniem jednak, im dłużej trwają takie nieudane

wybicia z konsolidacji, tym większe zacznie pojawiać się zniecierpliwienie,

brak wiary we wzrosty, a co za tym idzie podaż zacznie się zwiększać.

Ostrzega przed tym rysowany drugi tydzień klin zwyżkujący na wykresie

kontraktów Kontrakty01.gif Indeks01.gif , który jeśli wyjdziemy dołem może

Reklama
Reklama

być zapowiedzią końca wzrostu. By temu zapobiec, kolejne wybicie w gorę musi

już być mocniejsze i nie skończyć się szybkim zwrotem. Najbliższa okazja do

rozstrzygnięcia jutro o 14:30 gdy dostaniemy bardzo ważny raport z rynku

pracy. 26 27 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama