Tak jak można było oczekiwać popyt starał się atakować barierę na wysokości 1735 pkt. i znowu udało się wyprowadzić kurs powyżej, jednak były to tylko krótkie naruszenia skutkujące szybkim powrotem pod opór. Otwarcie przyniosło spadek, ale choć na początku rynek miał problemy z powrotem na plus to jednak nie cofał się głęboko i lekko się konsolidował. Skutecznym wsparciem była linia łącząca utworzone w ostatnim czasie minima biegnąca na 1723 pkt. Krotko po rozpoczęciu kasowego, w ślad za mocniejszym wzrostem indeksu kontrakty ruszyły do góry i po półgodzinie zaatakowały pierwszy raz poziom 1735 pkt. Jego naruszenie wywołało jednak aktywniejszą reakcję podaży i kurs nie tylko szybko powrócił poniżej, ale też cofnął się w okolice poprzedniego zamknięcia. Na ponad trzy godziny zapanowała w tych rejonach stabilizacja w oczekiwaniu na informacje z rynku pracy w USA. Nie odbiegały one zbytnio od oczekiwań, ale niepewność znikła, a zweryfikowane na plus dane za poprzedni okres pomogły bykom odzyskać nieco sił. Skutkiem tego było odbicie, które przyniosło ponowne wyjście nad powyższy opór. Tym razem też nie udało się utrzymać nad nim dłużej, gdyż końcówka należała do podaży przynosząc osłabienie.
Sytuacja techniczna nie uległa większym zmianom i nadal brak jest poważniejszych wskazówek mogących sugerować kierunek wyraźniejszego ruchu na najbliższych sesjach. Rynek nadal pozostaje w pobliżu ważnego oporu na górnej granicy luki bessy z 10 maja w przedziale 1712-1735 pkt. W piątek bariera ta znów była testowana, ale ponownie skończyło się tylko na naruszeniu. Na razie nieskuteczne testy nie wywołują większych konsekwencji i rynek nie cofa się głęboko, ale nie można wykluczyć, że jeśli wkrótce nie dojdzie do jednoznacznego sforsowania podaż mocniej zaatakuje. Niektóre z przesłanek też sugerują coraz większą ostrożność, a jedną z nich jest zachowanie niektórych wskaźników. MACD nadal wspina się do góry, ale coraz wolniej, a MACD-Tema już dał sygnał sprzedaży. ROC utworzył większy szczyt i w ostatnich dniach nie potwierdza wzrostów, co spowodowało uformowanie negatywnej dywergencji. Tego typu układy powstały też na Stochastic?u oraz CCI i choć nie są to jednoznaczne sygnały sprzedaży to jednak zwiększają ryzyko możliwego osłabienia. Pierwszym wsparciem powinna być nadal linia łącząca dna z 24 i 31 sierpnia oraz piątkowe biegnąca na 1728 pkt. Mocniejszej bariery można spodziewać się w strefie 1706-1714 pkt., gdzie znajduje się pierwsze zniesienie obecnej zwyżki oraz lokalne minima z końca sierpnia. Najbliższe dni mogą więc przynieść konsolidację pomiędzy tymi ograniczeniami, a górnym poziomem luki. Dzisiejsza sesja też zapowiada się spokojnie, tym bardziej że rynki w USA pauzują. Niewykluczone jednak, że właśnie brak notowań za oceanem zostanie wykorzystany do próby zainicjowania mocniejszego ruchu.