Biorąc pod uwagę obecne przesłanki jest wysoce prawdopodobne, że ta determinacja byków zostanie wkrótce nagrodzona zwyżką w pobliże strefy 1791-1804 pkt., gdzie znajdują się kolejne mocne opory. Po otwarciu, które nie przyniosło większych zmian, także początek notowań był bardzo spokojny i upływał pod znakiem konsolidacji w pobliżu poziomu odniesienia. Przed rozpoczęciem kasowego popyt starał się pociągnąć rynek nieco wyżej, ale niewiele z tego wyszło. Również próba przejęcia inicjatywy przez podaż skończyła się tylko niewielkim osłabieniem, dla którego wsparciem okazał się poziom 1766 pkt. Rynek pogrążył się w rezultacie w mało ciekawej konsolidacji. Ten marazm przerwało pojawienie się aktywniejszego popytu na półtorej godziny przed końcem notowań. Kurs nie tylko przebił się przed poprzednie maksima, ale też poprawił szczyt z wtorku. To zmobilizowało niedźwiedzie do nieco aktywniejszej obrony, ale skończyło się na lekkiej stabilizacji mającej miejsce stosunkowo blisko nowego wierzchołka. Na zamknięciu niewiele się zmieniło i notowania zakończyły się na lekkim plusie.
Po sforsowaniu we wtorek kolejnych ważnych oporów wczoraj popyt potwierdził swą przewagę. Wzrost nie był wprawdzie tym razem poparty wolumenem, niemniej jednak sesja ma pozytywną wymowę. Stosunkowo blisko znajdują się kolejne mocne bariery podażowe w postaci 61.8% zniesienia fali spadkowej z połowy kwietnia na 1791 pkt. oraz luki bessy z 29 kwietnia w przedziale 1794-1804 pkt. Tym samym w perspektywie kolejnych kilku dni możliwa jest w pobliżu tych oporów realizacja zysków, ale obecna sytuacja pozwala oczekiwać, iż będzie ona jedynie korektą wzrostów. Ostatnie dni poprawiły wyraźniej obraz rynku i wiele przesłanek przemawia za poprawą w krótkim okresie. Jednym z takich elementów jest zachowanie wskaźników. MACD nadal wspina się w górę nad średnią i ponownie zwiększył tempo wzrostów, a na MACD-Tema zanegowany został sygnał sprzedaży. Również ROC choć jeszcze nie przekroczył poprzedniego szczytu, wyraźnym ruchem stara się powrócić do zwyżki. Do nieco większej ostrożności skłania duże wykupienie rynku. Zwiększa ono bowiem podatność na korektę, ale najszybsze oscylatory nie dają jeszcze zdecydowanych sygnałów sprzedaży. Najbliższym wsparciem poza połową wtorkowego korpusu na wysokości 1757 pkt. będzie wkrótce linia oparta o dna z 17 sierpnia i 3 września biegnąca obecnie na poziomie 1755 pkt. Dzisiejsze notowania mogą zacząć się nieco niżej, a większą ostrożność w obozie byków może powodować wczorajszy wyraźny spadek BUX-a oraz słabsza sesja w USA. Osłabienie nie powinno być jednak głębokie i sytuacja stosunkowo szybko powinna się uspokoić. W trakcie dnia możliwe są próby podciągnięcia kursu, choć dziś ciężko będzie raczej przetestować mocniej wspomniane opory.