Pozycja do kolejnych ataków jest nadal bardzo dobra, ale przebicie w najbliższych dniach nie jest oczywiste. Niewykluczone więc, że w tych rejonach zapanuje przejściowa stabilizacja tym bardziej że rynek jest mocno wykupiony. Pomimo spadków w USA kontrakty zaczęły sesję na plusie i popyt przystąpił do testu strefy 1805-1814 pkt. Dolna granica została sforsowana bez większych problemów, a kurs ustabilizował się tuż powyżej. Tuż po otwarciu kasowego i zwyżce indeksu kontrakty odbiły do góry, ale wzrost nie potrwał długo. Rynek powrócił do przebitego poziomu i znów wszedł w niewielką konsolidację. Po godzinie byki przystąpiły do kolejnej próby przebicia oporu, ale choć jego górna granica została mocniej zaatakowana nie udało się jej przekroczyć. Podaż znowu ściągnęła kurs w okolice, gdzie miały miejsce wcześniejsze stabilizacje, czyli w rejon 1805-1808 pkt. Względnie spokojny okres skończył się wyraźniejszym spadkiem i zejściem poniżej wspomnianej bariery oraz poprzedniego zamknięcia. Wsparciem stał się poziom 1797 pkt., a po jego obronie na rynku zapanował kolejny horyzont. Pod koniec sesji popyt starał się jeszcze raz testować poziom 1805 pkt., ale skończyło się krótkim naruszeniem, a zamknięcie wypadło niżej.

Sytuacja nie uległa większym zmianom. Lekko negatywną wymowę ma nieskuteczny atak na jeden z mocniejszych oporów w przedziale 1805-1814 pkt., który tworzy luka bessy z końca kwietnia. Nie jest to jednak jeszcze sygnał oznaczający dłuższe zatrzymanie zwyżki czy wyraźniejszą korektę. Obecne poziomy kursu nadal dają bowiem bykom bardzo dobrą pozycję do kolejnych ataków, a wiele przesłanek potwierdza ich przewagę i przemawia za możliwością dalszej poprawy. Rynek jest wprawdzie mocno wykupiony, co zwiększa jego podatność na odreagowanie, ale na razie nie ma to większego przełożenia w zachowaniu kursu, podobnie zresztą jak i negatywne dywergencje na niektórych indykatorach np. ROC czy Stochastic. Stosunkowo blisko znajdują się też pierwsze wsparcia, które są skutecznie bronione. Należą do nich linia łącząca dołki z 17 sierpnia i 14 września biegnąca aktualnie na 1795 pkt. oraz poziom 1790 pkt. W najbliższym czasie najważniejszym ograniczeniem będzie przedział 1770-1773 pkt. i dopiero jego zdecydowane przebicie może dać impuls dla wyraźniejszej korekty. Nie powinno jednak dojść do tego w perspektywie kolejnych kilku sesji. Dzisiejsze notowania zapowiadają się stosunkowo spokojnie. Niewykluczone, że popyt podejmie kolejną próbę ataku na lukę bessy, ale w jej obrębie, a zwłaszcza przy górnej granicy należy liczyć się z uspokojeniem, a w dalszej części także z nieco większą podażą. Osłabienie nie będzie jednak raczej zbyt głębokie i sesja może mieć przebieg podobny do wczorajszej.