Jest to pozytywny sygnał otwierający drogę dla dalszej poprawy i choć prawdopodobieństwo korekty zwiększa duże wykupienie, to jednak są spore szanse, iż w krótkim terminie celem będzie przedział 1871-1906 pkt., gdzie znajduje się między innymi historyczne maksimum grudniowej serii. Otwarcie nie przyniosło zmian, a początek nie zapowiadał większego ruchu. Rynek był bardzo płaski i poruszał się wokół poprzedniego zamknięcia. Z tego marazmu wyrwało go rozpoczęcie kasowego. Indeks nie potrafił znaleźć wyraźniejszego kierunku, ale pozostawał na lekkim plusie. Na terminowym wystarczyło to by uporać się z dolną granicą strefy 1805-1814 pkt. Tuż powyżej zapanowała stabilizacja, ale kiedy WIG20 ruszył mocniej do góry kontrakty podążyły w ślad za nim. W południe sforsowany został górny poziom powyższego oporu, co dało dodatkowy impuls dla wzrostów. Pokonując po drodze inne bariery podażowe dość łatwo kurs dotarł do silnego oporu na 1830 pkt. Tu jednak rozgrzany rynek zatrzymał się i doszło do korekty. Nie był to jednak mocny zwrot, a jedynie trwająca już do końca dnia konsolidacja, dla której wsparciem był poziom 1823 pkt. W końcówce popyt jeszcze raz starał się poprawić maksimum, ale choć zamknięcie wypadło na wysokości wspomnianego oporu nie można jeszcze mówić o jego pokonaniu. Sposób w jaki byki uporały się z luką bessy z końca kwietnia w przedziale 1805-1814 pkt. potwierdza ich dominację. Poprawił się także obraz techniczny, gdyż sforsowanie mocnego oporu jest sygnałem otwierającym drogę dla dalszej zwyżki w krótkim okresie. W najbliższych dniach należy liczyć się z osłabieniem, ale powinno ono mieć jedynie korekcyjny charakter. Ważnym argumentem przemawiającym za możliwością spadku jest duże wykupienie sygnalizowane przez większość oscylatorów. Nie można też zapominać o oporze na 1830 pkt., który wyznaczają lokalne maksima z końca kwietnia, choć w tym wypadku przebicie może przy obecnych poziomach kursu nastąpić w każdej chwili. W połączeniu oba te elementy mają jednak większą wagę. Generalnie jednak większość wskaźników nie daje jak na razie wskazówek sugerujących większe pogorszenie i potwierdza dobre perspektywy w krótkim okresie. Podobnie wygląda też układ tygodniowy, który przyniósł piątą z rzędu białą świecę. Można wiec oczekiwać jedynie przejściowej korekty, nawet w postaci lekkiej konsolidacji. Pierwszym wsparciem jest połowa piątkowego korpusu na 1817 pkt. Na poziomie 1802 pkt. przebiega też linia łącząca dna z 17 sierpnia i 14 września i już w tych rejonach popyt może podjąć aktywniejszą walkę. Dzisiejsze notowania zwłaszcza w początkowej fazie mogą też należeć do byków. Można oczekiwać, że wykorzystają one dobrą pozycję i zaatakują opór na 1830 pkt. Powyżej należy jednak liczyć się z wyhamowaniem wzrostów i stabilizacją, która może skończyć się lekkim osłabieniem, ale wspomniane wsparcia nie powinny być mocniej zagrożone.