Na wykresie powstał układ sugerujący wprawdzie możliwość kilkusesyjnej przerwy we wzrostach, ale bardziej w postaci konsolidacji niż głębszej przeceny. Otwarcie wypadło na lekkim minusie, co można wiązać z obroną oporu, jaki znajduje się na wysokości 1830 pkt. Rynek nie cofnął się jednak głęboko i przez pierwszą godzinę było bardzo spokojnie. Po rozpoczęciu kasowego i początkowej zwyżce indeksu kontrakty ruszyły lekko do góry. Przy powyższej barierze wzmocnionej przez piątkowe maksimum na 1831 pkt. znów pojawiła się aktywniejsza podaż i nie tylko poradziła sobie ze zwyżką, ale też przejęła inicjatywę. Dodatkowym argumentem była słaba atmosfera w Eurolandzie oraz pozostające na minusach giełdy naszego regiony - węgierska i czeska. Konsekwencją był wyraźniejszy ruch spadkowy, który bez większych problemów dotarł do wsparcia na 1817 pkt. Tu z kolei byki podjęły walkę, która zaowocowała skuteczną obroną, jednak na tym skończyła się ciekawsza część dnia. Po wąskiej konsolidacji tuż ponad wsparciem kurs ruszył nieco wyżej, ale do wspomnianych ograniczeń nie zdołał się zbliżyć. Kolejna zniżka sięgnęła okolic wcześniejszego wsparcia, ale tuż powyżej znów doszło do odbicia. Tym razem też nie przerodziło się ono w większy wzrost i w takiej konsolidacji rynek tkwił już do końca.
Powstała przy oporze na wysokości 1830 pkt. świeca z długimi cieniami nie robi wprawdzie najlepszego wrażenia, ale trudno traktować ją jako jednoznaczną zapowiedź głębszej przeceny w najbliższych dniach. Utworzyła ona niezbyt korzystny układ harami, jednak położenie w górnych partiach piątkowego korpusu bardziej wskazuje na konsolidację niż mocniejszą zmianę kierunku. Rynek jest nadal wykupiony, co zwiększa podatność na odreagowanie, a na CCI powstała negatywna dywergencja. Biorąc jednak pod uwagę zachowanie większości wskaźników można oczekiwać, iż ewentualna zniżka będzie mieć jedynie korekcyjny charakter. Pierwszymi wsparciami są obroniony wczoraj poziom 1817 pkt. oraz linia łącząca dna z 17 sierpnia i 14 września biegnąca aktualnie na 1810 pkt. Zdecydowane sforsowanie zwłaszcza ostatniej z tych barier zwiększy ryzyko większego ruchu spadkowego, ale można oczekiwać, iż popyt podejmie aktywniejszą walkę w przypadku jej testu. W tej sytuacji prawdopodobna jest więc przejściowa konsolidacja w przedziale ok. 1805-1840 pkt. Dzisiejsze notowania mogą również upłynąć w stosunkowo spokojnej atmosferze. Rynki, a tym także nasz, wyczekują na decyzję zza oceanu w sprawie stóp procentowych, co może ograniczać aktywność. Słabsza sesja w USA może na początku sprowokować osłabienie, ale raczej niezbyt głębokie. W trakcie dnia możliwa jest konsolidacja i choć podaż może starać się przetestować wspomniane wsparcia, to jednak w pobliżu linii trendu należy spodziewać się aktywniejszej obrony.