Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 22.09.2004 08:56

Do 20:15 na rynku amerykańskim tradycyjnie nic się nie działo. Inwestorzy

spokojnie czekali na treść komunikatu, a potem rozpoczęli mocniejsze zakupy

doprowadzając do zamknięcia przy maksach sesji. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Co takiego było w komunikacie, że zachęcił inwestorów do kupna akcji ? Było

dokładnie to co mówił Greenspan w ostatnich tygodniach, czyli dokładnie to,

Reklama
Reklama

czego oczekiwał rynek. Nie ma sensu ich powtarzać, choć już reakcja rynku

jest bardzo ciekawa. By ją zrozumieć trzeba spojrzeć na Fed Fund Futures

oraz inne rynki pokazujące oczekiwania inwestorów co do kolejnych posunięć

FED. Choćby na rynek walutowy, gdzie dolar od rana wyraźnie słabł, a sama

decyzja FED nie będąca żadną niespodzianką tylko potwierdziła ten trend.

Wynika to z faktu, że inwestorzy oczekują, że na kolejnym posiedzeniu FED

Reklama
Reklama

wstrzyma się z podwyżką. Rynek "przypomniał" sobie, że w listopadzie są

wybory prezydenckie i jest to czynnik, który raczej hamować będzie

zaostrzanie polityki pieniężnej.

Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że większość ekonomistów odebrała

powtórzone zdania w komunikacie jako bardzo optymistyczne (tak jak

poprzednie wypowiedzi Greenspana), czyli zupełnie nie wskazujące na to, by

Reklama
Reklama

na kolejny posiedzeniu nie podwyższono stóp procentowych. Co prawda dane

makro ostatnie tygodnie faktycznie rozczarowują, ale Greenspan wciąż bardzo

optymistycznie mówi o gospodarce, a właśnie ocena prezesa FED jest tutaj

kluczowa dla oceny przyszłej polityki. Kontrakty Fed Fund Futures po

wczorajszej decyzji pokazały, że najprawdopodobniej 10 listopada stopa

Reklama
Reklama

procentowa pozostanie bez zmian, a na kolejnym posiedzeniu szansa na

podwyżkę stóp wzrosła z 74% do 87%.

Zobaczymy jak do tego problemu rynek podejdzie dzisiaj, bo jak wiadomo

prawdziwa reakcja bardzo często przenosi się na dzień następny. Jeśli chodzi

o pozostałe wydarzenia na wczorajszej sesji, to nie napiszę o nich więcej

Reklama
Reklama

niż pół zdania - wyniki banków czy ostrzeżenia spółek znane były już przed

sesją i szeroki rynek po 20:15 o nich zapomniał. Dzisiaj też ktoś zapomniał

umieścić danych makro w kalendarzu. I bynajmniej nie chodzi o błąd w

serwisach, ale ogólnie o dość skromny tydzień jeśli chodzi o publikację

danych. Dzisiaj tylko o 11:00 dane o wynikach handlu zagranicznego w strefie

Reklama
Reklama

euro i publikacja wstępnych danych o dynamice zamówień w strefie euro. Rynki

niemal nigdy nie reagują na takie publikacje, a tym bardziej na naszym

parkiecie nie wywoła to zainteresowania.

A nasz rynek ? Zmiana na rynkach amerykańskich nie będzie dla nas

wystarczającym impulsem, szczególnie biorąc pod uwagę ograniczoną korelację

w ostatnim czasie. Za mały wzrost. Z rodzimych informacji mamy koniec

brazylijskiego serialu z wyborem prezesa PKN, którym wczoraj został Igor

Chalupec. To informacja przez rynek już w 95% zdyskontowana. To co zostało

do reakcji, będzie pomagać bykom. Mamy też "upgrade" oferty PKO BP, w której

po gazetowych komentarzach (sic) ograniczono wielkość lokaty prywatyzacyjnej

do 20k i ograniczono możliwość pełnomocnictw. Na dzisiaj bez znaczenia.

Ogólnie wygląda to tak, że powinniśmy zacząć przy wczorajszym zamknięciu, a

kluczowe dla rynku będą obroty. Rynek jest w bardzo dobrych nastrojach, ale

mocno wykupiony. Mocniejsze obroty wskażą inwestorom, czy to początek

mocniejszej korekty, czy rozgrzany rynek idzie na nowe szczyty.

Kontrakty.gif Indeks.gif

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama