Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 28.09.2004 08:57

Sesja w USA koncentrowała się tak naprawdę na jednym wydarzeniu. Większość

inwestorów podejmowała decyzje inwestycyjne patrząc na rynek ropy i magiczny

poziom 50 dolarów, który na wczorajszej sesji po raz pierwszy był testowany.

Do niskich zapasów ropy w USA doszły ostatnio huragany i teraz problemy

polityczne w Nigerii więc nerwy na rynku ropy są bardzo napięte. Dla

Reklama
Reklama

indeksów mimo kolejnych spadków skończyło się jednak dość szczęśliwie.

Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Dlaczego szczęśliwie ? Bo poziomu 50 dolarów ropa jedynie dotknęła w drugiej

godzinie sesji, potem trwała konsolidacja pod tym poziomem. W takich

przypadkach niemal zawsze dochodzi do przebicia takiej bariery. Choćby tylko

na chwilę, by przekonać się jak zachowa się rynek tuż nad takim oporem. Tyle

Reklama
Reklama

tylko, że wczoraj do końca sesji poziom 50 został już nienaruszony i

rozprawiono się z nim dopiero dzisiaj rano. Teraz mamy 50,44 centów. Taka

cena bardzo mocno wystraszyłaby amerykański rynek akcji. Poza regularnymi

notowaniami emocje są zdecydowanie mniejsze i choć wpływ oczywiście

niekorzystny (NQ -3,0 SP -1,5) to nie w takim zakresie.

Z ropą wiązała się przecena linii lotniczych, którym drogie paliwo zjada

Reklama
Reklama

lwią część zysków. Niewystarczające dla zrównoważenia były wzrosty w

sektorze paliwowym. Z innych sektorów też niewesołe informacje, bo Morgan

Stanley obniżył rekomendację dla półprzewodników do "tak jak rynek" z

"powyżej rynku" i to samo zrobił Prudential dla producentów sprzętu

telekomunikacyjnego.

Reklama
Reklama

Takie zachowanie rynków w USA jakoś mocno Eurolandu nie wystraszy, ale

negatywny nastrój musi być z rana widoczny. U nas w ograniczonym zakresie,

bo wczorajsza sesja dobitnie pokazała, że wraz z rynkiem węgierskim znowu

jesteśmy oazą spokoju. Inwestorzy czekać będą u nas na decyzję rządu w

sprawie PKO BP i decyzje inwestycyjne wstrzymywać będzie też rozpoczynające

Reklama
Reklama

się dzisiaj posiedzenie RPP. Rząd spotyka się o 11:00 i choć tak naprawdę

bardzo różnie można podchodzić do interpretowania decyzji w sprawie PKO BP,

to pierwsza reakcja będzie taka, że brak zagranicznej transzy przeceni

rynek, a sprzeciw wobec decyzji Sejmu zostanie przez rynek odebrany jako

sygnał do poprawy nastrojów na warszawskim parkiecie. Ja osobiście nie

Reklama
Reklama

wyobrażam sobie, żeby rząd Belki mógł podjąć decyzję, że nie sprzeda akcji

zagranicy. Po pierwsze jest to pomysł głupi i szkodliwy (niezależnie od

czyichkolwiek poglądów), a po drugie Belka wchodził w konflikt z Sejmem, czy

"własną" partią w tak błahych sprawach, nie zawsze mając przekonujące

argumenty, że gdyby teraz skapitulował przed sejmowym populizmem, to byłoby

to wręcz zabawne. Ta decyzja ustawi dzisiaj całą sesję. Kontrakty.gif

Indeks.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama