Niewykluczone więc, że w najbliższych dniach zapanuje względna stabilizacja, choć w drugiej połowie dzisiejszych notowań na zachowaniu może zaważyć decyzja RPP. Kolejna słaba sesja w USA nie sprzyjała popytowi i w rezultacie otwarcie wypadło na minusie. W pierwszych minutach podaż starała się pociągnąć kurs w dół, ale tuż powyżej poprzedniego minimum zaczęło się odrabianie strat. Początkowo wzrost był ostrożny i rynek utrzymywał się pod poziomem odniesienia, ale kiedy po rozpoczęciu kasowego indeks zaczął mocniej piąć się do góry i wyszedł na plus kontrakty podążyły w ślad za nim. Najpierw pokonany został opór na 1796 pkt., co dało impuls do testu znacznie mocniejszej bariery w strefie 1802-1809 pkt. Naruszenie dolnej granicy spotkało się jednak z aktywniejszą reakcją niedźwiedzi, co skutkowało powrotem do pierwszego z powyższych poziomów. W jego okolicach na godzinę zapanowała konsolidacja, która była tylko przerwą w spadkach. Zaraz po południu kurs zaczął bowiem znowu wyraźniej zniżkować, co przy konsolidacji na kasowym spowodowało przejście bazy na minus. Skuteczną zaporą dla spadków okazało się ważne wsparcie na 1788 pkt. W jego okolicach zaczął się kolejny wzrost do oporu na 1796 pkt., ale próby przebicia nie przyniosły ostatecznie efektów.

Sesja nie przyniosła większych zmian sytuacji. Lekko pozytywne wrażenie robią wyższe lokalne minimum i maksimum, ale zwyżce zabrakło potwierdzania przez wolumen, a więc trudno traktować ją jako sygnał aktywniejszego popytu. Ponadto pomimo naruszenia nie udało się sforsować najbliższych barier podażowych, czyli linii ostatnich spadków oraz dolnej granicy oporu w strefie 1802-1809 pkt. Z tym pierwszym ograniczeniem byki nie powinny mieć problemów, gdyż aktualnie znajduje się ono na wysokości ok. 1789 pkt., a więc poniżej wczorajszego zamknięcia. Znacznie istotniejszy jest jednak drugi z przedziałów, który tworzą poziomy 38.2% i 50% zniesienia ostatniego ruchu spadkowego. Bez sforsowania nie ma co liczyć wkrótce na dalszą zwyżkę. Istotniejsze zmiany nie zaszły w układzie wskaźników. Lekko pozytywnym sygnałem jest odbicie ROC przy linii sygnału i jego utrzymanie w strefie dodatniej. Również szybkie oscylatory wyhamowały spadki, a Stochastic w obszarze wyprzedania zbliża się do średniej. Z drugiej strony oznak poprawy nie dają MACD osuwający się po przebiciu linii sygnału, czy też zachowujące się podobnie MACD Dema i Tema. W tym układzie prawdopodobna jest więc kilkudniowa stabilizacja pomiędzy powyższym oporem, a ostatnimi minimami, czyli 1780-1781 pkt. Pierwsza część dzisiejszych notowań powinna upłynąć w miarę spokojnie pod znakiem wyczekiwania na wynik posiedzenia RPP. Lekko pozytywnie mogą wpłynąć notowania w USA, ale raczej nie będzie to impuls dla mocniejszej zwyżki. Dopiero decyzja dotycząca stóp może sprowokować wyraźniejszy ruch i wyznaczyć kierunek.