Kurs wszedł także w obręb ważnej bariery w przedziale 1802-1809 pkt., ale pomimo naruszenia zakończył poniżej górnej granicy i to właśnie nie pozwala jeszcze na optymizm. Początek notowań był udany - po wzroście na otwarciu rynek zaczął piąć się wyżej. Szybko została zaatakowana i bez większych problemów pokonana dolna granica powyższej strefy. Jeszcze przed rozpoczęciem kasowego doszło do testu górnego poziomu, ale tym razem podaż aktywniej się broniła. W tych rejonach zaczęło się osłabienie, które trwało prawie trzy godziny. Spadek nie był wprawdzie mocny, ale wystarczył by sprowadzić kurs do poziomu otwarcia. Okazał się on skutecznym wsparciem, choć niepewność związana z decyzją RPP nie pozwoliła na większe odbicie. Wykorzystując przedłużające się wyczekiwanie niedźwiedzie znów starały się przejąć inicjatywę, ale przeszkodziła im w tym informacja, że stopy nie zostały zmienione. Było to spore zaskoczenie, niemniej jednak pozytywnie odebrane w obozie byków. Zdecydowany skok do góry wyniósł rynek do nowego maksimum i ponad poziom 1809 pkt. Podaż szybko się jednak otrząsnęła i przystąpiła do obrony. W ostatniej godzinie mieliśmy w efekcie najpierw osłabienie, a w końcówce kolejne odbicie. Ostatecznie na zamknięciu oporu nie udało się pokonać.

Sesja lekko poprawiła sytuację, choć trudno mówić by zasadniczo zmieniła obraz rynku. Korzystnym elementem jest wejście kursu w obręb ważnego oporu w strefie 1802-1805 pkt. Tworzą go poziomy 38.2% i 50% zniesienia ostatniego ruchu spadkowego. Przy tak dobrej pozycji próba pokonania tej bariery jest wysoce prawdopodobna, ale jej wynik nie jest jeszcze oczywisty. Należy bowiem liczyć się z tym, że podobnie jak wczoraj, podaż będzie się bronić i niewykluczone, że przystąpi do tego powyżej górnego ograniczenia. Argumentem na rzecz pozytywnego scenariusza jest zachowanie niektórych szybkich oscylatorów. Stochastic wyszedł ze strefy wyprzedania dając tym samym sygnał kupna. CCI i %R wyraźniej zmieniły kierunek na wzrostowy, przy czym pierwszy z nich powrócił powyżej linii równowagi. Ostrożność z przesądzaniem większej poprawy sugeruje natomiast w dalszym ciągu MACD, który osuwa się niżej. Również ROC, który ostatnio był jednym korzystniej prezentujących się indykatorów, poprzestał na wyhamowaniu zniżki tuż ponad poziomem neutralnym i nie może ruszyć wyraźniej do góry. Przy takich przesłankach nie można więc jeszcze przesądzać mocniejszej poprawy, a tym bardziej pokonania wrześniowych szczytów. Lekko pozytywny wpływ, zwłaszcza w pierwszej części dzisiejszej sesji mogą mieć wzrosty w USA. Można więc oczekiwać zwyżki na początku, ale później sytuacja powinna się uspokoić. W trakcie dnia podaż może starać się zepchnąć rynek niżej.