Niestety wypadamy wciąż blado na tle rynków regionu. Węgierski BUX trzeci dzień z rzędu idzie mocno w górę. Jeszcze kilka tygodni temu pojawiły się opinie, że kapitał zagraniczny przenosi się z Budapesztu (trapionego wówczas kłopotami z budżetem) do Warszawy. Albo ta teza była na wyrost, albo kapitał z powrotem upodobał sobie Węgry.

Idealnym rozwiązaniem byłoby, gdyby jeszcze w tym tygodniu WIG20 zdołał pokonać wrześniowy szczyt (1820 pkt), do którego brakuje przecież niewiele. Dopóki indeks będzie się zmagał z tym poziomem, uzasadnione pozostanie twierdzenie, że korekta spadkowa jeszcze nie została zakończona.

Po pierwszej godzinie notowań rosną głównie PKN Orlen i TPSA. Słabo wypada natomiast Pekao. Nie zmienia się kurs KGHM, który wczoraj przejściowo został "rażony" obniżeniem rekomendacji przez DB Securities.