W pobliżu są kolejne ważne bariery podażowe, niemniej jednak powyższe elementy pozwalają oczekiwać, iż kolejnym celem zwyżki będą szczyty z kwietnia. Piątkowe wzrosty w połączeniu z bardzo dobrą sesją w USA skutkowały wysokim otwarciem - zaczynając luką hossy kurs pokonał kilka ważnych oporów, w tym szczyt w cenach zamknięcia na 1830 pkt. Pozytywna atmosfera na giełdach Eurolandu dodatkowo sprzyjała bykom, które dość szybko zaatakowały również dzienne maksimum sierpniowej fali zwyżkowej na 1838 pkt., co także przyniosło przebicie. Idąc za ciosem, kolejnym celem popytu zaraz po rozpoczęciu kasowego stała się mocna bariera na 1844 pkt. Po krótkim naruszeniu aktywniejsza obrona nastąpiła nieco wyżej i w rezultacie rynek cofnął się. Nie było jednak mocniejszej wyprzedaży i spadek szybko przeszedł we względną stabilizację. Kurs pozostawał w pobliżu powyższego oporu, ale kolejne testy nie przynosiły trwalszego przebicia. Na półtorej godziny przed końcem nastąpił jednak mocniejszy atak, który zakończył się sukcesem. Bez większych problemów padło przy okazji inne ważne ograniczenie na 1851 pkt. Ostatnie minuty przyniosły lekką stabilizację przy szczytach, ale ostatecznie notowania skończyły się blisko maksimum.
Sesja poprawiła wyraźnie obraz rynku, głównie z uwagi na pokonanie kilku istotnych oporów, jak 61.8% zniesienia spadkowej korekty, oraz wierzchołki z września w przedziale 1830-1838 pkt. Pozytywnym elementem jest także styl, w jakim do tego doszło, czyli większy wolumen, luka hossy w przedziale 1815-1831 pkt. oraz najdłuższy od 17 września biały korpus. Dominacja popytu znalazła potwierdzenie w zachowaniu wskaźników. ROC mocniej zawrócił do góry przy poziomie równowagi, a MACD jest bliski pokonania średniej. Te przesłanki zwiększają więc prawdopodobieństwo dalszej poprawy i wzrostu w pobliże maksimum z połowy kwietnia na wysokości 1904 pkt. Po drodze jest jeszcze opór w postaci dolnej granicy niewielkiej konsolidacji na poziomie 1871 pkt., ale choć przejściowo może on zatrzymać zwyżkę, to nie wydaje się by stał się trwalszą zaporą. Najszybsze oscylatory mocnymi ruchami weszły do stref wykupienia, jednak nie jest to jeszcze zdecydowany sygnał sugerujący zbliżające się większe osłabienie. Ponadto taki ruch należałoby w obecnej sytuacji traktować jedynie jako korektę. Pierwszym wsparciem będzie połowa wczorajszego korpusu na 1847 pkt., ale w najbliższym czasie najistotniejsze jest wspomniane okno hossy. Można oczekiwać, iż nawet w razie mocniejszego testu zostanie ono skutecznie obronione. Dzisiejsza sesja, zwłaszcza w pierwszej części może przynieść próbę kontynuacji wzrostów. W okolicach pierwszego ze wspomnianych oporów należy jednak liczyć się z wyhamowaniem i wejściem rynku w konsolidację. W trakcie dnia możliwe są aktywniejsze ataki podaży, ale do większego osłabienia nie powinno raczej dojść.