Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 07.10.2004 08:59

Ciężko komentować taką sesję w Stanach, bo jej wytłumaczeniem jest bardziej

gra pod piątkowe dane makro, niż informacje które są już rynkom znane. Można

też powiedzieć, że jest to po prostu kontynuacja korzystnego dla byków

trendu. Nasdaq zamknął siódmą sesję z rzędu na plusach. Dow.gif Nasdaq.gif

SP500.gif

Reklama
Reklama

Sam przebieg sesji bardzo podobny do wczorajszego zachowania GPW. Prawie

całą sesję mieliśmy marazm, a w końcówce mocne uderzenie popytu. Nawet gdyby

byki nie poprowadziły indeksów na plusy na finiszu, to sama konsolidacja

była już wyrazem siły rynku. Ropa biła wczoraj rekordy rosnąc powyżej 52

dolarów. Paradoksalnie chyba tylko rynkom to pomagało, podnosząc wyceny

sektora paliwowego. Inwestorzy ceny ropy tłumaczą sobie huraganami, lub (co

Reklama
Reklama

bardziej słuszne) cyklicznym szczytem sugerującym że właśnie w październiku

na rynku ropy mamy szczyt. Póki co jednak są tylko impulsy do ustanawiania

nowych. Wczorajszy to niższy wzrost zapasów, bo zamiast oczekiwanych +2,8

mln baryłek, przybyło tylko 1,1 mln.

W końcówce sesji sygnał do ataku dała spółka telekomunikacyjna Verizon.

Zupełnie jak wczoraj nasza KGHM z TPS wybiciem z konsolidacji. Verizon

Reklama
Reklama

zrewidował wydatki inwestycyjne na 2005 rok. Zrewidował oczywiście w górę. W

momencie ogłoszenia tej decyzji ruszył cały sektor telekomunikacyjny, oraz

sieciowy i półprzewodniki. Ktoś przecież musi na tych zwiększonych wydatkach

skorzystać. W ostatniej godzinie panowały już tylko byki i skończyliśmy przy

maksach sesji.

Reklama
Reklama

Takie zachowanie oczywiście powinno pomóc całemu Eurolandowi, choć

oczywiście inwestorzy będą świadomi, że sytuacja jest bardzo niepewna ze

względu na piątkowy raport. Do tego przed poważniejszym angażowaniem się w

rynek wstrzymywać będą dzisiejsze decyzje banków centralnych Anglii i EBC.

Odpowiednio o 13:00 i 13:45. Prawie nikt nie oczekuje jakichkolwiek zmian

Reklama
Reklama

stóp procentowych, więc decyzje powinny przejść bez echa, a cała uwaga skupi

się na konferencji prezesa Trichet o 14:30. No cóż - bardzo ważne wydarzenie

dla rynków, ale nie można teraz podchodzić do tego inaczej jak neutralnie.

Warto też wspomnieć przy okazji banków centralnych, że przemawiać będzie

dziś też Greenspan, choć dopiero pod koniec amerykańskiej sesji (20:30).

Reklama
Reklama

Również tutaj "może" być to ważne wydarzenie dla rynku, ale należy zakładać,

że przemówienie skończy się tak jak wiele poprzednich - brakiem szczegółów

co do stanu gospodarki i niewielkim wpływem na rynek. Ale trzeba być

czujnym.

My po takim zamknięciu w USA sesję zamkniemy na plusach. W czasie notowań

uwagę powinny zwrócić tradycyjnie czwartkowe dane Initial Claims z USA o

14:30, bo ostatnio sporo było zamieszania związanego z huraganami. Do tego

przecież jutro raport z rynku pracy. Ale nasz rynek żyje własnym życiem, a

skoro regularna sesja w USA go nie popsuła, to należy oczekiwać, że ostatnie

dobre zachowanie rynku będzie kontynuowane. Pamiętać też trzeba o bardzo

bliskich oporach na kwietniowym szczycie. Kontrakty.gif Indeks.gif

Zdziwiłbym się, gdyby fundusze odważyły się przed piątkowym raportem z rynku

pracy przeprowadzić atak na ten poziom. To chyba jeszcze nie na ten tydzień.

MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama