Byki pokazują bowiem, że nie czują respektu przed tą barierą, co jest tym istotniejsze, iż jest to ostatnia zapora przed kwietniowym szczytem. Otwarcie wypadło na lekkim plusie, ale problemy zaczęły się w okolicach poniedziałkowego zamknięcia na 1859 pkt. Nieudana próba sforsowania tego poziomu już po kilkudziesięciu minutach ożywiła podaż, która przejęła inicjatywę. Efektem tego był zaraz po rozpoczęciu kasowego test ważnego wsparcia na 1847 pkt. Tu jednak popyt podjął walkę i pomimo kilku naruszeń nie udało się mocniej sforsować tej bariery. Obrona nie przyniosła jednak wyraźniejszego odbicia, a rynek popadł w zupełny marazm w postaci wąskiej konsolidacji. Na dwie godziny przed końcem miał miejsce kolejny atak na wsparcie, ale choć kurs ustanowił nowe minimum, znów nie udało się go sforsować. W odpowiedzi doszło do wybicia górą, a próba powrotu w obręb horyzontu skończyła się niepowodzeniem. To zdecydowanie odmieniło obraz rynku, którym w ostatniej godzinie niepodzielnie rządził obóz byków. Mocna zwyżka wyniosła kurs do oporu na 1872 pkt. i choć pomimo naruszenia nie udało się go sforsować, to zamkniecie wypadło w pobliżu.
Sesja robi korzystne wrażenie. Wtorkowe osłabienie nie zdeprymowało popytu i już pierwsze z silniejszych wsparć w połowie poniedziałkowego korpusu na 1847 pkt. było z powodzeniem bronione. Pozytywnym elementem jest również test istotnej bariery podażowej wyznaczonej przez dolną granicę konsolidacji z kwietnia na poziomie 1871 pkt. Nie udało się jej wprawdzie sforsować, ale kurs pozostał w pobliżu, co daje bardzo dobrą pozycję dla kolejnych ataków. Szanse przełamania są duże i byłby to mocny sygnał zapowiadający w najbliższym czasie atak na szczyt z połowy kwietnia na wysokości 1904 pkt. Za optymistycznym wariantem przemawia zachowanie wskaźników. Najszybsze oscylatory są w strefach wykupienia, ale nie dają na razie sygnałów sprzedaży, a wręcz przeciwnie - odbicie %R czy RSI w pobliżu linii wykupienia można interpretować jako oznakę dużej siły trendu. Potwierdza to wyraźnie zwyżkujący ADX. Pozytywnie prezentuje się MACD, który po przebiciu średniej pnie się do góry. ROC, nie anulował jeszcze negatywnej dywergencji, ale też zmienił kierunek na wzrostowy. Przebicie pierwszego z powyższych oporów jest więc wysoce prawdopodobne i celem zwyżki powinny stać się okolice kwietniowego maksimum. Niewykluczone jednak, że podaż podejmie walkę nieco niżej i do bezpośredniego testu w najbliższych dniach jeszcze nie dojdzie. Już w pierwszej części dzisiejszych notowań można oczekiwać testu i przebicia oporu. Obok wczorajszego optymizmu pozytywny wpływ mogą mieć zakończone na plusach sesje w USA pomimo kolejnych rekordów na rynku ropy. Powyżej możliwe jest uspokojenie, a w dalszej części nie należy też wykluczyć osłabienia, ale wiele wskazuje na to, iż na zamknięciu bariera zostanie pokonana.