Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 07.10.2004 17:16

Wczorajsza końcówka notowań dawała nadzieję na atrakcje w dniu dzisiejszym.

Atak popytu można było odebrać, jako wstępne próby ataku na szczyt z

kwietnia. Kto zasiadł przed monitorem z takim nastawieniem mógł emocjonować

się jedynie początkiem notowań. Później było już tylko niżej. Gdy ruszyły

notowania na rynku akcji, spadek przyspieszył, by zatrzymać się na poziomie

Reklama
Reklama

1848 pkt. Mozolne odrabianie strat z początku sesji nie przyniosło efektu.

Nie udało się bykom wyciągnąć cen na plusy. Końcówka ponownie była słabsza,

ale nowego minimum nie zanotowano. Gdzie atak na szczyt? Gdzie radość z

niezłego wzrostu w USA? Wparowała. Sesja okazała się słaba mimo niezłej

sytuacji na "bratnich" rynkach.

Sesja pozostawiła graczy w kiepskich nastrojach. O tym, że są one faktycznie

Reklama
Reklama

kiepskie sygnalizuje choćby wyzerowana baza na koniec sesji. O ile brak

korekty cały czas utrzymuje graczy w pogotowiu, że ta może się pokazać w

każdej chwili, to bliskość kluczowych oporów kusi część inwestorów do

zagrania na ich przebicie. Niestety wspomniany brak korekty powoduje, że

atak na szczyty może okazać się falstartem. Bez większej korekty powoduje,

że chęć realizacji zysków jest coraz większa. Można się więc obawiać, że

Reklama
Reklama

przeprowadzenie ataku już teraz skusi część graczy do wyprzedaży papierów na

nowych szczytach. Teoretycznie skuteczne pokonanie tak ważnego oporu powinno

przynieść mocny wzrost. Czy taki mocny wzrost jest możliwy teraz? Kolejna

fala wzrostu bez korekty? Wydaje się to mało prawdopodobne. Można zatem

przypuszczać, że albo na atak na szczyt poczekamy jakiś czas, a rynek

Reklama
Reklama

ochłonie i będzie do niego gotowy, albo wybicie zakończy się fiaskiem.

Po przebiegu dzisiejszych notowań można odnieść wrażenie, że będziemy mieli

do czynienia z tym pierwszym wariantem. Tak czy inaczej, sygnałów sprzedaży

nie było, więc technicznie wzrost nadal może być kontynuowany. Pierwszym

wsparciem pozostają ostatnie luki hossy Kontrakty01.gif Indeks01.gif Można

Reklama
Reklama

mieć nadzieję, że jutrzejszy raport o stanie rynku pracy w USA zdecyduje o

kierunku. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama