Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 08.10.2004 09:01

Jest przynajmniej jeden taki dzień w miesiącu, gdzie wszystko

podporządkowane jest jednemu wydarzeniu. Wszyscy na to czekają, a gdy jest

już "po" wszyscy o tym rozprawiają przez kolejne dni. To to wydarzenie

ustawia nastroje, a więc i sam rynek na kilka dni. Czy słusznie? Tu można

podyskutować, ale chyba nie ma za bardzo sensu, bo z emocjami się nie

Reklama
Reklama

dyskutuje. Wg inwestorów i analityków dane z rynku pracy są najważniejsze

dla rynku. Skoro tak twierdzi większość to znaczy, że tak być musi. Mamy

więc dziś o 14:30 to wydarzenie - publikację raportu o stanie rynku pracy w

USA. Raport składa się z kilku elementów, ale za najważniejszy uważa się

zmianę liczby miejsc pracy w sektorze pozarolniczym. Oczekiwania są

optymistyczne, bo zakładające wzrost liczby miejsc pracy o 150k. Publikowana

Reklama
Reklama

jest także stopa bezrobocia, ale do jej wartości nie przywiązuje się już

niemal żadnej wagi. Sposób jej wyliczenia jest tak mało wiarygodny, że nikt

rozsądny już na jej bazie nie ryzykuje inwestycji własnych lub cudzych

pieniędzy.

Dzisiejsza publikacja jest szczególna. Wrzesień był kolejnym miesiącem

aktywności huraganów w południowo-zachodniej części Stanów Zjednoczonych.

Reklama
Reklama

Wiadomo już, że na tamtych terenach wzrosła liczba bezrobotnych, co

potwierdzają wczorajsze dane o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla

bezrobotnych. Można domniemywać, że spadła tam liczba miejsc pracy. Może

wkrótce się to poprawi, gdy ruszy pełną parą odbudowa. Niemniej w raporcie

za wrzesień może przeważać czynnik negatywny. Nie jest więc wykluczone, że

Reklama
Reklama

dane mogą okazać się nieco słabsze, ale sama publikacja nie jest tu dla nas

tak ważna, jak reakcja inwestorów. Bardzo trudno ją przewidzieć. Czy wszyscy

biorą pod uwagę wpływ huraganów? Jeśli tak, to rzeczywiste oczekiwania co do

publikacji są niższe, a zatem dane na poziomie +130-150k mogą zostać

odebrane pozytywnie. Pewnie rynek przestraszyłby się wzrostu mniejszego o

Reklama
Reklama

100k, choć i tu do głosu doszliby analitycy tłumaczący to huraganami. Nawet

nie będę zgadywać. Dzisiejsze poranne osłabienie dolara mogłoby wskazywać,

że faktycznie oczekiwania są nieco niższe niż to oficjalnie publikują

serwisy.

Zanim jednak przyjdzie godzina 14:30 wcześniej musimy rozpocząć notowania.

Reklama
Reklama

Od jakiego poziomu? Wczorajsze spadki w USA Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

pewnie bykom nie pomogą. Można przypuszczać, że zaczniemy notowania od

spadku cen. Nie powinien być on zbyt duży, ale może w dalszej części sesji

się pogłębić. Wsparciem pozostają ostatnie luki hossy Kontrakty.gif

Indeks.gif Można spokojnie założyć, że po krótkim okresie wahań wejdziemy w

stan oczekiwania na dane w USA. Tak, jak zapewne zrobi to cały świat. Warto

pamiętać, że dziś debiutuje Borsodchem z ceną odniesienia na poziomie 34,1

zł. Niby nic, ale to kolejny przyczynek do mocarstwowych-regionalnych

aspiracji naszego rynku. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama