Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 13.10.2004 08:52

Indeksy w Stanach nie zmieniły się znacząco. To dobra wiadomość dla byków.

Pamiętać bowiem trzeba, że początek notowań był dla nich mało pomyślny.

Spory w tym udział wzrostu ceny ropy do ponad 54 dolarów za baryłkę. Zresztą

sama ropa jest naturalnie najważniejszym tematem wszystkich serwisów. Spory

ruch jej ceny przyćmiewa małą zmianę wartości indeksów - jest o czym pisać.

Reklama
Reklama

W drugiej części sesji cena ropy zaczęła spadać, co pozwoliło indeksom nieco

odetchnąć. Na tyle, by zakończyć notowania na plusach, minimalnych, ale

jednak.

Większość czynników, które zdaniem komentatorów miały wpływ na wynik sesji

pojawiło się jeszcze przed rozpoczęciem notowań. I tak, swoje wyniki podał

Johnson & Johnson. Okazały się one lepsze od prognoz, co pozwoliło spółce na

Reklama
Reklama

wzrost ceny i pomogło za razem indeksowi DJIA. Sektor półprzewodników był

pod wpływem wypowiedzi przedstawicieli Philipsa, którzy są zdania, że

wzrostu sprzedaży można oczekiwać dopiero w przyszłym roku, a ostatni

kwartał w tym roku i będzie raczej próbą utrzymania wielkości już wcześniej

osiągniętych i wzrostu nie należy się spodziewać.

Dla nas regularna sesja w USA ma jednak małe znaczenie. Nie chodzi tu tylko

Reklama
Reklama

o fakt małej zmiany indeksów, ale o to, że już po zamkniecie notowań swoje

wyniki podały Intel i Yahoo. Te miały określić znak przy zmianie wartości

kontraktów i pomóc w określeniu poziom otwarcia naszego rynku. Tym razem

szczęście mieli posiadaczy długich pozycji, co po wczorajszym spadku może

być małą pociechą. Intel zyskał w handlu elektronicznym 3,6% po tym, jak

Reklama
Reklama

opublikował swoje wyniki finansowe. Zysk spółki wyniósł 30c na akcję przy

przychodach 8,47 mld dolarów.Prognozy analityków oscylowały wokół 27c na

akcję przy przychodach 8,44 mld dolarów. Także poszczęściło się posiadaczom

papierów Yahoo. Zyskali oni po sesji 1,6%. Spółka zarobiła 9c na akcję,

czyli tyle ile się spodziewano. Zanotowano nieco większe przychody. Zamiast

Reklama
Reklama

oczekiwanych 644 mln dolarów osiągnięto 655 mln dolarów.

Kontrakty w USA w tej chwili notują plusy względem fair value (SP +2,05 NQ

+8,05). To nam z pewnością pomoże. Można podejrzewać, że zaczniemy sesję nad

wczorajszym zamknięciem. Pytanie, co dalej? Można przypuszczać, że dobre

otwarcie przyczyni się do większej odwagi kupujący i próby zanegowania

Reklama
Reklama

wczorajszego spadku. Tej negacji jednak się nie spodziewam. Obawiam się, że

nie uda się bykom na tyle poprawić nastrojów rzeszy inwestorów, by

zapomnieli oni o wczorajszym spadku cen. Brak publikacji poważniejszych

danych makro powoduje, że skazani jesteśmy na samych siebie. Chyba nikt się

nie spodziewa, by jakieś publikacje wyników finansowych spółek w USA miały

zmienić układ sił na naszym rynku. Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama