Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 21.10.2004 09:00

Jeśli spojrzeć tylko na zmiany indeksów na zamknięciu sesji w USA, to można

odnieść wrażenie, że sesja była neutralna i nie wnosi nic nowego dla rynku.

Jeśli jednak spojrzeć na wykresy i informacje które wczoraj docierały do

inwestorów, to takie zachowanie rynku jest zdecydowanie na korzyść byków.

Sam oczekiwałem, że zeszły tydzień będzie szczytem na rynku ropy, a

Reklama
Reklama

wczorajsza informacja o niższym od oczekiwanego wzroście zapasów znowu

spowodowała wystrzał cen i ropą handlowano po 54,6$ za baryłkę. Jak

negatywne może mieć to skutki dla indeksów widać choćby na przykładzie

dolara, który mocno się ostatnio osłabia, co także jest właśnie udziałem

wysokich cen ropy. Wszystko trochę z opóźnieniem, bo przecież ceny ropy

wysokie są nie od dzisiaj. Ale co innego, gdy mamy spekulacyjny rajd na nowe

Reklama
Reklama

szczyty, a co innego gdy ropa jest tak droga kolejny tydzień.

Do tego wszystkiego inwestorzy mieli słabe wyniki JP Morgan ciągnące w dół

cały sektor finansowy, a z drugiej strony cios bykom zadawała Motorola

spadająca 7% po słabych kwartalnych wynikach. Na deser jeszcze słabe wyniki

Pfizera i Honeywell. Wszystko to spowodowało, że już na początku sesji

S&P500 zjechał pod dołki z końca września. Dla techników to bardzo wyraźny

Reklama
Reklama

sygnał słabości i przy takim akompaniamencie złych wiadomości i po przebiciu

wsparcia na najważniejszym z rynków, mogła rozpocząć się wręcz panika i

dynamiczna przecena. SP500.gif

Nic z tego. Byki uratowały dołki na Dow.gif i zwrot właśnie tuż nad tymi

poziomami dał rynkowi powód do optymizmu. Od przetestowania wsparcia po

Reklama
Reklama

półtorej godziny handlu indeksy już tylko rosły i skończyły przy sesyjnych

maksach. Bardzo mi się takie zachowanie rynku podobało, szczególnie że nie

stawiałbym pieniędzy na obronę tego poziomu na Dow przy tak słabych

informacjach napływających na rynek. Byki jak widać jeszcze nie wyginęły i

kolejna sesja może być kontynuacją odreagowania. Niektórzy uznają, że

Reklama
Reklama

pomagać mogą posesyjne wyniki Ebay, bo spółka wzrosła ponad 3%. Ale

kontrakty amerykańskie krążące wokół zamknięcia pokazują, że rynek będzie

żył czym innym. Moim zdaniem jednak do plusów na dzisiejszej sesji wystarczy

argument wczorajszego zwrotu rynku.

Z danych makro dzisiaj skromnie. Tradycyjnie czwartkowe dane o wnioskach od

Reklama
Reklama

bezrobotnych, oraz o 16:00 wskaźniki wyprzedzające koniunktury, które mają

spaść po raz czwarty z rzędu - fatalne z punktu widzenia długoterminowych

inwestorów, ale prawie wszystkie składowe tego indeksu są na razie przez

rynek zdyskontowane. Po sesji Philadelphia Fed co oczywiście ma znaczenie

już na jutro. W czasie sesji mamy jeszcze jedno ważne wydarzenie -

posiedzenie EBC, ale wszystko wydaje się jasne - brak zmian stóp

procentowych i

U nas po wczorajszej nudnej sesji trudno coś prognozować. Wyskok indeksu na

fixingu teoretycznie powinien zostać zignorowany, ale baza z gumy nie jest i

kontrakty na pewno z rana nadrobią część z 10 pkt. wczorajszego wystrzału.

To jednak spekulacje, które nie mają przełożenia na dłuższy termin. W

dłuższym terminie kluczowa będzie cena za akcje PKO BP, którą poznamy

dzisiaj. Ja bym powiedział tak, że wszystko poniżej 20 PLN to będzie bardzo

tanio. Wszystko powyżej 21 będzie rozczarowujące. Bez tej informacji duzi

inwestorzy dalej wstrzymywać będą się z transakcjami i będziemy spokojnie

szli w bok. Kontrakty.gif Indeks.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama