koszty doliczyli się, że faktycznie jest to 64 centy i na koniec handlu
posesyjnego akcje rosły +8,4%. Trochę to wszystko uratowało nastroje i
kontrakty amerykańskie krążą teraz wokół zera.
Dzisiaj brak jakichkolwiek danych makro w USA. Męczymy się we własnym sosie,
co po ostatnich sesjach nie zachęca do gwałtowniejszych zmian. Brakuje
największych inwestorów, których uwaga skoncentrowała się na rynku
pierwotnym. Wczoraj poznaliśmy w końcu widełki cenowe PKO BP i niespodzianki
wielkiej nie ma. Oczekiwania rynku były podobne do ogłoszonego 17,5-20,5 a
jeśli chodzi o moją opinię, to taka cena jest atrakcyjna, nawet po górnym
limicie widełek. Widać wyraźnie, że ministerstwo trzyma się swojej strategii
i nie wyżyłowało ceny patrząc na skalę popytu, ale ustaliło ją na poziomach,
które zwiększają prawdopodobieństwo kilkuprocentowego zysku na pierwszych
sesjach. Prognoza na dzisiaj ? Po konsolidacji na ostatnich sesjach nie może
być inna jak oczekiwanie dalszego ruchu w bok. Sztuczne podciąganie rynku
nic tutaj nie zmieni. Dopóki fundusze nie wrócą na rynek, to ciężko
oczekiwać mocniejszego i trwałego ruchu. O 10:00 dane GUS o sprzedaży
detalicznej i bezrobociu za wrzesień. MP