Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 28.10.2004 16:29

W końcu ciekawa sesja, choć dla byków wyjątkowo "nieciekawa". Zaczęło się od

porannego trzęsienia ziemi, a potem było już tylko ciekawiej.

To trzęsienie ziemi to poranne otwarcie ponad 20 pkt luką na kontraktach.

Wszystko sprzyjało bykom i innego rozwiązania chyba nikt nie oczekiwał.

Głównym impulsem była wczorajsza sesja w USA, która miała być spokojna, a

Reklama
Reklama

okazała się kontynuacją bardzo silnego odbicia. Wszystko za sprawą tąpnięcia

na rynku ropy, które wywołane zostało większymi od oczekiwanych zapasami.

Tak dobre nastroje przeniesione z rynku amerykańskiego tylko spotęgowały

kolejne pozytywne informacje. Choćby takie, jak oczekiwane przebicie

ostatnich szczytów przez węgierski BUX i zrobienie nowych maksów hossy

BUX_intra2.gif , świetne nastroje na rynkach Eurolandu, ogromny przelew

Reklama
Reklama

gotówki do mitycznych OFE (ponad 600 mln) co zawsze rozbudza byczą

wyobraźnie, czy w końcu lepsze od prognoz analityków wyniki grupy TPS (całą

sesję najlepsza spółka).

Sesja zapowiadała się na łatwe zwycięstwo byków. Nastroje faktycznie były

świetne, TPS cały mocniejsza od rynku, a jedyny ciężarek to PKN, który

negatywnie zareagował na spadek cen ropy, choć wyraźnie fundusze zamieniały

Reklama
Reklama

tutaj akcje na KGHM i to właśnie miedziowa spółka pomagała cały czas trzymać

się przy szczytach. Niewiele mogło rynkowi zagrozić w takim układzie.

Jednak to samo co dawało rynkowi siłę, przyczyniło się do jego klęski tuż po

południu. Impuls przyszedł z daleka, bo aż z Chin, gdzie doszło do

zaskakującej, pierwszej od 9 lat, podwyżki stóp procentowych, co ma się

Reklama
Reklama

przyczynić do schłodzenia rozgrzanej do czerwoności gospodarki. Reakcja

rynków była natychmiastowa. Dolar bardzo się wzmocnił, a indeksy giełdowe

zapikowały na południe. Ale od razu powiem, że na świecie była to reakcja

tylko chwilowa i można powiedzieć, że trochę emocjonalna. Potem wszyscy

zgodnie uznali, że taki ruch gospodarki Chin nie zatrzyma.

Reklama
Reklama

Co innego u nas. U nas makabrycznie wystraszyła wszystkich właśnie KGHM,

która zareagowała na spadek cen miedzi na światowych rynkach. Oczywiście

słusznie, bo to dla KGHM ważny czynnik, a spowolnienie w Chinach obniży

popyt na miedź. Trzeba jednak obiektywnie zauważyć, że to nie był zwykły

spadek. Na silnym rynku, nawet najgorsze informacje potrafią być ignorowane.

Reklama
Reklama

Na słabym rynku, każda wręcz tylko wątpliwa (co pokazują zachodnie parkiety)

wiadomość jest bardzo wyolbrzymiana. Nasz rynek wybrał właśnie ten

pesymistyczny wariant i podaż ruszyła nie tylko na KGHM, ale na prawie

wszystkie pozostałe spółki.

Byki były bez szans, a obroty systematycznie rosły w czasie tego spadku. No

właśnie - obroty wyjątkowo przemawiają za niedźwiedziami. Po pierwsze,

dzisiaj wyraźnie było widać, że większa aktywność to tym razem nie umówione

transakcje dużych graczy, ale walka podaży z popytem. Ale to pominę, bo

niektórzy powiedzą, że to subiektywna ocena. Zobaczmy więc na analogiczne

sesje z tak dużym obrotem. 400 mln w WIG20 przekraczaliśmy ostatnio bardzo

rzadko. 13,12,8,5 października. Ta najwcześniejsza, to dokładnie szczyt na

WIG20. Kolejna (8 X) to testowanie luki hossy i największa czarna świeca od

sierpnia. Kolejna to zamknięcie luk i byczy dramat 12 października.

Następnego dnia doji, choć też czarne. No cóż - największe obroty zawsze na

spadkach i fatalnych sesjach ? Bardzo zły sygnał dla rynku.

Panikować ? Panika była już dzisiaj, więc po takiej wyprzedaży wydaje się,

że inwestorzy nie będą skorzy do gnębienia rynku także jutro. Szczególnie w

obliczu oferty PKO BP, która wpływa uspokajająco na rynek. Jednak takie

zachowanie, w połączeniu z rekordowym optymizmem opisywanym niedawno,

sugeruje zejście na nowe minima, a nie śladem BUX

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama