Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 29.10.2004 09:01

Mogło być kiepsko, a skończyło się całkiem dobrze. Po dwóch sesjach mocnego

wzrostu można było się obawiać, ze rynek ugnie się. Początek notowań

faktycznie na to wskazywał, ale w efekcie indeksy zakończyły swoje

wczorajsze kwotowania na poziomie zbliżonym do środowego zamknięcia. Dow.gif

Nasdaq.gif SP500.gif Trzeba przyznać, że dobrze to świadczy o bykach. Czy

Reklama
Reklama

pomoże naszym to już zupełnie inna sprawa, bo po wczorajszej mocnej

przecenie nastroje są złe.

Wróćmy jednak do Stanów. Wczoraj pod presją podaży były spółki z branży

surowcowych. Powód? Spadek cen na rynku surowców, po podniesieniu stóp

procentowych w Chinach. Inwestorzy antycypują spowolnienie na tamtejszym

rynku. I tak, najsilniej wśród spółek wchodzących w skład indeksu DJIA

Reklama
Reklama

spadła Alcoa. Strata wyniosła 2,9%. Także inne spółki metalowe, spoza

indeksu, nie były lepsze. Sporo straciły wczoraj Alcan, Freeport McMoRan

Copper & Gold i Inco. Wyjątkiem były tu spółki związane z rynkiem złota. Jak

już jesteśmy przy surowcach to warto wspomnieć o ropie. Wczoraj ponownie

pomagała bykom pogłębiając spadek cen z środy, choć już nie w podobnym

tempie.

Reklama
Reklama

Po sesji kolejne spółki publikowały swoje wyniki finansowe. Z bardziej

znanych można przywołać Gateway, którego cena wzrosła o 15% po informacji,

że zysk na akcję wyniósł 1c, a prognozy mówiły o stracie 7c na akcję. Z

drugiej strony był Novatel Wireless, który stracił po sesji 11%. Spółka

podała wyniki zgodne z oczekiwaniami, ale ostrzegła co do przyszłości, co

Reklama
Reklama

się inwestorom nie spodobała. W tej chwili kontrakty w Stanach notują

niewielkie spadki względem wczorajszych fair value (NQ -3,68 SP 0,07).

Co to dla nas oznacza? Tylko tyle, że rynek amerykański nie można nam za

bardzo pomóc. Tak, wczorajsza sesja była fatalna. Dziś trudno będzie się

podnieść. Wprawdzie nie raz nasz rynek potrafił zawrócić po fatalnej sesji i

Reklama
Reklama

wykonać porównywalny ruch w drugą stronę, to jednak wczorajszy winowajca

pogorszenia nastrojów (KGH) ma na to małe szanse. Przyczyny spadku jego ceny

przecież nie ustały, choć faktycznie skala przeceny była spora i jakieś

odbicie by się należało. Wczorajszy spadek przybliża nas do testu poziomu

wsparcia na 1735-1740 pkt. Kontrakty.gif Indeks.gif

Reklama
Reklama

Dziś mamy w planie kilka ciekawych publikacji. O 14:30 zapoznamy się z

pierwszą próbą określenia dynamiki PKB w USA w III kw. Obecnie prognozy

mówią o wzroście w tempie 4,3% w skali roku, choć pojawiają się oczekiwania

znacznie większe. Pamiętajmy, że odczyt ten oparty jest jedynie na danych z

lipca i sierpnia i to one są podstawą do estymacji danych wrześniowych.

Poznamy także wartość deflatora, który przedstawi faktyczną wielkość

inflacji. Tuż przed zamknięciem naszych notowań podana zostanie wartość

wskaźnika nastrojów konsumentów (prog. 88 pkt), a o 16:00 opublikowany

zostanie wskaźnik aktywności gosp. w rejonie Chicago (prog. 59). KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama