Trudno więc jeszcze mówić o zdecydowanych sygnałach sugerujących kierunek ruchu, niemniej jednak sytuacja techniczna nieco się pogorszyła. Po mocnym wzrośnie w USA i przewadze popytu z poprzedniego dnia można było oczekiwać udanego początku. Skala zwyżki na otwarciu mogła być pewnym zaskoczeniem, gdyż kurs bez problemów uporał się z ważnymi oporami, w tym strefą 1818-1820 pkt. Na tym jednak byki nie poprzestały i nie tylko nie pozwoliły na osłabienie, ale też szybko zaczęły ciągnąć kurs wyżej. Wzrosty dotarły w pobliże kolejnej mocnej bariery na wysokości 1832 pkt., ale tuż poniżej podaż przystąpiła do obrony. Osłabienie jakie zaczęło się tuż po rozpoczęciu kasowego było tylko korektą, jednak kolejna próba podejścia do powyższego oporu też zakończyła się niepowodzeniem. Początkowo kurs opadał pod własnym ciężarem i nic nie zapowiadało mocnej przeceny. Przełomem okazała się informacja o podwyżce stóp procentowych w Chinach, która wywołała obawy o wyhamowanie tamtejszej gospodarki, powodując m.in. mocny spadek cen miedzi na giełdzie londyńskiej. To dało impuls dla wyprzedaży na kasowym m.in. KGHM i PKN, które pociągnęły w dół indeks. Kontrakty też zareagowały mocną przeceną, którą udało się zatrzymać dopiero na 1807 pkt. Tuż powyżej doszło do stabilizacji, ale była to tylko płaska korekta. Kolejna fala spadkowa przyniosła test i naruszenie wsparcia na 1794 pkt. i dopiero kolejne z ograniczeń na 1785 pkt. stało się wystarczającą zaporą. W końcówce miało miejsce odbicie, ale nie zmieniło niekorzystnego obrazu sesji, choć obie powyższe bariery udało się obronić.
Sytuacja techniczna nie uległa większym zmianom, ale znowu oddaliły się szanse na wyraźniejszy wzrost w najbliższym czasie. Popyt nie wykorzystał bowiem bardzo dobrej okazji by uporać się z mocnymi oporami, co otworzyłoby drogę dla zwyżki. Nie udało się pomimo zdecydowanego ataku pokonać, ani linii łączącej szczyty z 7 i 22 października, ani strefy 1818-1820 pkt., gdzie znajduje się połowa czarnego korpusu z 12 października i 38.2% zniesienia ostatniej fali spadkowej. Skuteczną zaporą dla wzrostów stało się ostatnie ze zniesień powyższej przeceny na wysokości 1832 pkt. Z drugiej jednak strony byki zdołały wybronić ważne wsparcia - na poziomie 1794 pkt. oraz na linii biegnącej przez minima z 18 i 26 października. Istotne jest zwłaszcza utrzymanie ostatniego z tych ograniczeń, dzięki czemu kurs pozostał w obrębie ponad dwutygodniowego kanału wzrostowego. Teoretycznie po odbiciu od dolnej granicy możliwy jest ruch do górnego poziomu kanału, aktualnie na 1838 pkt. Po drodze są jednak wspomniane opory i w perspektywie kolejnych kilku sesji taki scenariusz jest mało prawdopodobny. Mało klarowny robi się także układ wskaźników. Pozytywnie wygląda ROC, który testuje linię sygnału, ale np. MACD zbliża się do poziomu równowagi z góry. Po zejściu do strefy ujemnej nadal osuwa się niżej TRIX. Niewykluczone więc, że najbliższe sesje upłyną pod znakiem stabilizacji. Podobnie może być także dziś. W pierwszej część notowań możliwe jest lekkie wzrostowe odbicie, ale w pobliżu strefy 1818-1820 pkt. powinno zostać wyhamowane. Do większego osłabienia nie powinno dojść, ale w trakcie dnia należy liczyć się w tym rejonie z konsolidacją.